Czwartek, 27.04.2017 Imieniny obchodzą:  Andrzej, Bożebor, Martyn
Galerie Polityka 16.11.2016 21:32

Komorowski w Pile: „Chcę być przydatny normalnej Polsce”

Fot. Życie Piły

- Chciałbym być przydatny Polsce demokratycznej, Polsce niepodległej, Polsce normalnej. I tak traktuję swoją misję - mówił w środę w Pile Bronisław Komorowski. Były prezydent RP był gościem debaty organizowanej przez KOD.

Organizowana przez Komitet Obrony Demokracji debata pod hasłem "Co z tą demokracją" odbyła się w środę w sali miejskiej Inwest-Parku w Pile. - Żyliśmy już w róznych formach demokracji. Starsi pamiętają też tzw. demokrację ludową, z którą trzeba było przez wiele lat walczyć o normalność demokratyczną. Jako wzór i cel naszych marzeń w ramach odzyskiwania niepodległości marzyliśmy o demokracji typu zachodniego. I tu nie ma sporu o definicję, bo to jest demokracja, która jest jednocześnie formułą państwa prawa, w którym to prawo a nie wola polityków decyduje o tym jak zyjemy, jak działamy i co nas ogranicza, a co nie. Wszelka próba odstępstwa od tej klasycznej demokracji zachodniego typu jest niebezpieczna. Nie podejmuję się oceny czy w Polsce dziś jest pełna demokracja czy nie, ale wiem że ta normalność demokratyczna została w sposób dramatyczny zagrożona. Stało się to przez konflikt i zaniżanie poziomu niezależności Trubynału Konstytucyjnego, naruszenie niezależności wymiaru sprawiedliwości oraz zawłaszczanie mediów publicznych na rzecz jednej tylko opcji - opcji rządzącej. Te i wiele innych zjawisk wskazuje na to, że trzeba bronić tego klasycznego wymiaru polskiej demokracji - mówił w Pile prezydent Bronisław Komorowski.

 

Bronisław Komorowski ocenił też rok rządów Prawa i Sprawiedliwości. - Ten rok wydaje mi się rokiem bankietu i przyjemności w wydawaniu publicznych pieniędzy. Ale w moim przekonaniu te pieniądze nie są wydawane racjonalnie. A więc po takim balu będzie kac. I myślę, że następny rok to ujawni. Obietnice rozdawane na chybił trafił w czasie kampanii wyborczej mogą przynosić krótkotrwałą przyjemność, ale na dłuższą metę - problemy - mówił prezydent Komorowski. - Na szczęście opozycja nie poszła w kierunku licytowania się na obietnice bez pokrycia. To czego brakuje opozycji - szeroko rozumianej: jako parlamentarna, ale i pozaparlamentarna, również jako ruchy obywatelskie takie jak KOD - to skuteczniejsze formy koordynacji. Potrzebne jest chyba ciało polityczne, które mogłoby być taką "komisją porozumiewawczą", która bez dążenia do wspólnej jedności wspierałaby zbliżanie się do siebie. Do wyborów zostało jeszcze sporo czasu i jestem przekonany, że w tym właśnie czasie wspólnymi siłami będziemy pracować na rzecz nie sztucznej jedności, ale bliskości i szeroko pojętego frontu polskiej opozycji demokratycznej - dodał Komorowski.

 

Pytany o ewentualny start w kolejnych wyborach prezydenckich Bronisław Komorowski odpowiedział, że "chce być przydatny Polsce", ale ponownego ubiegania się o urząd Prezydenta RP nie planuje. - Ja jestem człowiekiem spełnionym i życiowo i politycznie, więc nie rwę się do pełnienia ważnych funkcji, bo pełniłem te najważniejsze. Ale chciałbym być przydatny Polsce demokratycznej, Polsce niepodległej, Polsce normalnej. I tak traktuję swoją misję wspierania i Komitetu Obrony Demokracji i partii opozycji demokratycznej w Polsce. I tak tylko proszę rozumieć moją rolę. Jeśli los będzie chciał mi wyznaczać inną rolę, to się bardzo poważnie nad tym zastanowię, ale ja tego nie planuję - mówił w środę w Pile Bronisław Komorowski.

 

W debacie udział wziął też szef Komitetu Obrony Demokracji, Mateusz Kijowski. Na sali nie zabrakło również przedstawicieli władz miasta i powiatu. 

wasze newsy

W ramach naszych serwisów internetowych stosujemy pliki cookies. Zgadzam się | Chcę zapoznać się z polityką prywatności