Poniedziałek, 18.12.2017 Imieniny obchodzą:  Bogusław, Gracjan, Laurencja
Bezpieczeństwo i prawo Miasto 20.11.2017 21:22

„Przemoc w wychowaniu”. Marek Michalak w Pile o raporcie Rzecznika

Fot. Pixabay

Aż 27% Polaków akceptuje bicie dzieci, zgadzając się ze stwierdzeniem, że lanie jeszcze nikomu specjalnie nie zaszkodziło, a co piąty Polak uznaje bicie za skuteczną metodę wychowawczą. Rzecznik Praw Dziecka mówił w Pile o raporcie "Przemoc w wychowaniu - czas z tym skończyć".

W poniedziałek w Pile zakończyły się obchody Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka. To święto obchodzone jest w Polsce właśnie 20 listopada. Tego dnia też Biuro Rzecznika Praw Dziecka opublikowało raport "Przemoc w wychowaniu - czas z tym skończyć!".

 

Z badań przeprowadzonych przez Rzecznika Praw Dziecka w 2017 roku wynika, że ponad połowa Polaków akceptuje kary cielesne, uznając, że są takie sytuacje, w których trzeba dziecko uderzyć. Przemoc częściej stosują rodzice, którzy nie zdają sobie sprawy, że bicie jest niezgodne z prawem, sami doświadczali przemocy w dzieciństwie, są nisko wykształceni, pochodzą z małych miejscowości oraz starsi wiekiem.

 

Z raportu wynika m.in., że około jedna trzecia Polaków aprobuje bicie dziecka, a ponad połowa - 52% - uważa, że są sytuacje kiedy dziecko należy ukarać klapsem. - Na szczęście w tej kwestii odnotowaliśmy spadek, bo jeszcze kilka lat temu - w roku 2008 - to było 78%. Niestety, nadal rozróżniamy bicie dziecka i karanie go klapsem. Powinniśmy mówić po prostu o uderzaniu, a tego w świecie dorosłych nie akceptujemy, nie dopuszczamy żadnej formy wymierzania sprawiedliwości przez przemoc fizyczną. A w przypadku dzieci ciągle próbujemy tłumaczyć, że to rzekomo "dla ich dobra". Żadne wyniki badań prowadzonych na świecie nie potwierdziły nawet jednego pozytywnego czynnika, który by świadczył po stronie stosowania kar cielesnych. Za to tych negatywnych, destrukcyjnych jest ogrom. To problemy w życiu dzisiaj, problemy z grupą rówieśniczą, w przyszłości - z nawiązywaniem kontaktów, zakładaniem rodziny, relacji międzyludzkich, brakiem poczucia własnej wartości... Jak człowiek ma być szczęśliwy z tyloma defektami? - mówił w poniedziałek w Pile Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak.

 

Z raportu Rzecznika Praw Dziecka wynika też, że 66% badanych Polaków dopuszcza w wychowywaniu nakrzyczenie na dziecko, 42% - kilkugodzinną izolację (np. zamknięcie w pokoju), 37% - grożenie "laniem", 35% - obrażenie się na dziecko, 30% - ściśnięcie (np. ramienia) lub uszczypnięcie, 17% - pociągnięcie za włosy lub ucho, a 7% - spoliczkowanie. 

 

Co piąty Polak uznaje bicie za skuteczną metodę wychowawczą, choć zdecydowane dla niej poparcie, deklaruje niewiele osób. Jednak w trudnych sytuacjach użycie kar cielesnych za uzasadnione uznaje niemal co trzeci badany, np. wtedy gdy dziecko stwarza zagrożenie dla swojego zdrowia lub życia.

 

- Aprobata dla stosowania przemocy w wychowaniu jest wciąż zbyt wysoka, a społeczna akceptacja kar cielesnych nadmiernie powszechna, dlatego nadal musimy z całą mocą uświadamiać i przypominać, że bić dzieci nie wolno nigdy! - dodaje Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak.

 

Raport "Przemoc w wychowaniu - czas z tym skończyć" dostępny jest na stronie internetowej Biura Rzecznika Praw Dziecka [plik PDF].

wasze newsy

W ramach naszych serwisów internetowych stosujemy pliki cookies. Zgadzam się | Chcę zapoznać się z polityką prywatności