Wtorek, 16.01.2018 Imieniny obchodzą:  Marcel, Włodzimierz
Bezpieczeństwo i prawo 13.12.2017 17:04

Sprawa śmierci Marcina G. Jest wyrok

Zdjęcie z wizji lokalnej przeprowadzonej 17 grudnia 2016 roku. Fot. Życie Piły (archiwum)

Adrian P. - oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci swojego przyjaciela, Marcina G. - usłyszał wyrok. 

Sprawa dotyczy tragicznych wydarzeń z połowy grudnia 2016 roku. Śledczy ustalili, że w nocy z 13 na 14 grudnia doszło do kłótni między mężczyznami. Jej powodem miała być zazdrość. Najprawdopodobniej przyjaciele pokłócili się o dziewczynę. Byli pod wpływem alkoholu. - Szarpali się, popychali i zadawali sobie ciosy. W pewnym momencie doszli nad brzeg Gwdy w pobliżu Domu Pomocy Społecznej w Pile. Tam po raz kolejny doszło do szarpaniny. Oskrażony zadał cios stojącemu blisko brzegu rzeki Marcinowi G. Ten stracił równowagę i wpadł do wody - relacjonowała Magdalena Roman, Prokurator Rejonowy w Pile. 


Dwa dni po tej feralnej nocy policja zatrzymała Adriana P., z którym w noc zaginięcia Marcin G. bawił się w jednym z pubów w centrum Piły. Mężczyzna zeznał, że próbował ratować swojego przyjaciela. - Biegł wzdłuż rzeki, wołał go... Znalazł nawet kij, za pomocą którego chciał go uratować, ale nie sięgnął do niego, a po chwili stracił go z oczu. To byli od wielu lat najlepsi przyjaciele, zachowywali i traktowali się jak bracia. Tym bardziej jest to ogromna tragedia dla obu tych rodzin - tłumaczyła w grudniu 2016 roku prokurator Magdalena Roman.


Ale Adrian P. nie od razu opowiedział śledczym jak wyglądały zdarzenia z nocy z 13 na 14 grudnia. Gdy tragiczne okoliczności nie były jeszcze znane mężczyzna brał nawet udział w poszukiwaniach kolegi. - Wyjaśniał iż z uwagi na to, że mężczyźni byli pod dużym wpływem alkoholu nie był przekonany do końca czy to co pamięta rzeczywiście miało miejsce, czy jemu to się przyśniło lub wydawało. Cały czas miał nadzieję, że jednak to nie była prawda i liczył na to, że jego przyjaciel nie wpadł do wody, że może rozstali się gdzieś po drodze i Marcin G. odnajdzie się - mówi Magdalena Roman. 


Proces 24-letniego Adriana P. w Sądzie Rejonowym w Pile rozpoczął się 19 lipca. Rok po tragicznych wydarzeniach, w środę 13 grudnia zapadł wyrok w tej sprawie. Adrian P. został uznany winnym nieumyślnego spowodowania śmierci swojego przyjaciela Marcina G. i skazany na dwa lata i cztery miesiące pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

 

Proces w tej sprawie był wyłączony z jawności. Utajnione zostało również uzasadnienie wyroku.

wasze newsy

W ramach naszych serwisów internetowych stosujemy pliki cookies. Zgadzam się | Chcę zapoznać się z polityką prywatności