Czwartek, 24.05.2018 Imieniny obchodzą:  Cieszysława, Jan, Joanna
Miasto 07.02.2018 16:01

Pułkownik Rybicki patronem ronda na Górnym

Fot. Życie Piły

Uczestnik Powstania Wielkopolskiego - związany z Piłą i pochowany na pilskim cmentarzu - pułkownik Kazimierz Rybicki został patronem ronda u zbiegu ulic Wyszyńskiego i Prusa w Pile.

Uchwałę nadającą rondu u zbiegu ulic Prymasa Stefana Wyszyńskiego i Bolesława Prusa w Pile imię płk. Kazimierza Rybickiego Rada Miasta podjęła już w listopadzie ubiegłego roku, na wniosek pilskiego koła Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego. W środę odbyła się uroczystość związana z tym wydarzeniem. Wpisała się ona w pilskie obchody setnej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego.

 

Pułkownik Kazimierz Zygmunt Rybicki urodził się w 1897 roku. Uczestniczył w Powstaniu Wielkopolskim. - Do Piły przyjechał z wojskiem pruskim w grudniu 1918 roku. Od miejscowych Polaków dowiedział się, że w Wielkopolsce trwają przygotowania do wybuchu powstania. Nie zastanawiał się długo i zdezerterował z wojska. Do Poznania - żeby zmylić ślady - pojechał przez Bydgoszcz. Gdy dowiedział się o chorobie matki wyjechał pod Ostrów i tam 27 grudnia zastał go wybuch Powstania. Bez wahania włączył się w działalność powstańczą - mówi Wojciech Kicman z Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego.

 

Pułkownik Kazimierz Rybicki w okresie 1919 - 1939 był oficerem Wojska Polskiego, uczestnikiem wojny obronnej 1939. Przeszedł aresztowanie przez NKWD i zsyłkę  na Syberię. Od 1941 roku był oficerem armii generała Andersa. Walczył m.in. pod Monte Cassino. Został odznaczony Krzyżem Złotym i Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.

 

Od 1948 roku pułkownik Kazimierz Rybicki mieszkał w Pile, przy al. Niepodległości. Zmarł 6 stycznia 1985 roku w Pile i w Pile też został pochowany.

 

W środowej uroczystości przy rondzie płk. Kazimierza Rybickiego udział wzięła jego wnuczka. - Pamiętam go jako kochającego i troskliwego dziadka. Opowiadał nam o swojej historii, ale wtedy wydawało nam się to takie "zwyczajne". Dopiero po latach - gdy zrozumieliśmy więcej - bardziej doceniamy to wszystko co w życiu zrobił - mówiła wnuczka pułkownika Rybickiego, Barbara Sowa.

wasze newsy

W ramach naszych serwisów internetowych stosujemy pliki cookies. Zgadzam się | Chcę zapoznać się z polityką prywatności