Piątek, 25.05.2018 Imieniny obchodzą:  Grzegorz, Imisława, Maria Magdalena
Bezpieczeństwo i prawo Miasto 26.04.2018 13:38

„Przyciski życia” naprawdę ratują życie. Będą kolejne

Fot. MOPS Piła

Co najmniej pięciu starszym osobom, których życie lub zdrowie było zagrożone udało się pomóc dzięki tzw. "przyciskom życia". Projekt realizowany przez pilski Urząd Miasta, Straż Miejską i MOPS będzie rozwijany. Wkrótce przyciski trafią do kolejnych 130 osób.

"Przycisk życia" to system tzw. teleopieki, czyli sieci komunikacyjnej dla osób, którym ze względu na wiek czy stan zdrowia może być potrzebna nagła pomoc. Piła testowała ten system od ubiegłego roku. "Przyciski życia" trafiły początkowo do dziesięciu osób. - To rozwiązanie bardzo dobrze się sprawdziło. W tym czasie mieliśmy do czynienia z prawdziwymi alarmami i sytuacjami, w których udało się zareagować na czas - mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pile, Wanda Kolińska.

 

"Przycisk życia" to małe urządzenie, dzięki któremu jego posiadacz może w sytuacji zagrożenia połączyć się szybko z dyspozytorem Straży Miejskiej. "Przycisk" jest wyposażony w mikrofon, mały głośnik oraz moduł GPS, dzięki któremu można namierzyć miejsce, w którym akurat znajduje się poszkodowana osoba. System obsługują strażnicy miejscy. Oni też jadą na miejsce wezwania i koordynują pomoc, wzywając w razie potrzeby odpowiednie służby ratunkowe. 

 

- Mogę śmiało powiedzieć, że dzięki tym urządzeniom w pięciu przypadkach uratowaliśmy życie - mówi komendant Straży Miejskiej w Pile, Wojciech Nosek. A wśród tych sytuacji można wymienić nagłą utratę przytomności czy wylew. - Nasza interwencja spowodowała, że pogotowie przyjechało szybko i ta osoba trafiła na czas do szpitala - dodaje Wojciech Nosek. Dzięki "przyciskowi życia" strażnicy pomogli też starszemu mężczyźnie, który miał zapaść. Co więcej - gdy mężczyzna trafił do szpitala Straż Miejska zawiozła jego psa na tymczasowy pobyt w schronisku dla zwierząt, a gdy mężczyzna wrócił do domu - strażnicy przywieźli mu jego ukochanego czworonoga.

 

Posiadacze "przycisków życia" na tyle zaufali Straży Miejskiej że siedem z dziesięciu osób zdeponowało u strażników klucze do swoich mieszkań. Dzięki temu - w sytuacji alarmowej - strażnicy mogą wejść do mieszkania osoby wzywającej pomoc, bez konieczności wyważania drzwi. Co ważne - każde takie wejście jest rejestrowane kamerą.

 

Te doświadczenia z systemem sprawiły, że za kilka tygodni "przyciski życia" trafią do kolejnych osób. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zamówił 130 takich urządzeń. - Od początku mówiliśmy, że będziemy to działanie rozszerzać i robimy to, bo co idei nikt nie ma żadnych wątpliwości. Mamy z tym rozwiązaniem tylko dobre doświadczenia. To, że w pięciu przypadkach udało się uratować życie mówi samo za siebie - mówi prezydent Piły, Piotr Głowski.

 

Za zamówione niedawno 130 przycisków MOPS zapłaci niespełna 140 tysięcy złotych. Urządzenia dostarczy spółka NMT CO LTD z Lublina. "Przyciski życia" otrzymają wytypowane przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Pile starsze, schorowane i samotne osoby.

 

W przyszłości miasto chce umożliwić też włączenie się w program teleopieki osób, które nie zakwalifikują się do programu w ramach opieki MOPS. W planach jest umożliwienie dołączenia do tego systemu przez osoby, które na własny koszt kupią urządzenie i same będą opłacały abonament za kartę SIM.

wasze newsy

W ramach naszych serwisów internetowych stosujemy pliki cookies. Zgadzam się | Chcę zapoznać się z polityką prywatności