Nawiążę współpracę z osobami chętnymi do pracy w domu.
Wszystko czego...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
28 października 2008
Spokojnie, to tylko początek
Czy Jerzy Matlak już ma problem?
Jego zawodniczki w pierwszych dwóch kolejkach tego sezonu PlusLigi Kobiet, zgodnie z planem rozegrały dwa spotkania. Jednak zupełnie wbrew planowi obydwa przegrały. Najpierw problemy - nazwijmy je - managerskie z trzema zawodniczkami, fatalny mecz w Białymstoku, o którym wszyscy chcemy jak najszybciej zapomnieć. Teraz przegrany tie-break w Muszynie. I o ile z tym ostatnim należało się liczyć, bo Muszyna to nie dziewczynki do bicia, o tyle skład białostockiego AZS-u nie wydaje się na granicy zasięgu Farmutilu. Być może to właśnie zgubiło zawodniczki. Przy okazji należy chyba pogratulować Dariuszowi Luksowi, który również w Pile miał swój epizod, że chyba w końcu znalazł dyscyplinę, w której sprawdza się lepiej niż dotychczas.
Ale czy Jerzy Matlak ma problem? Na razie chyba jeszcze nie. Problem pewnie nie leży w trenerze, a gdzieś w sferach organizacyjnych albo mentalnych, o których my, kibice nie mamy zielonego pojęcia. Dajmy Matlakowi działać, w końcu nie raz pokazał, że jest McGyverem polskiej siatkówki. Armata z krawata, pistolet z flamastra i walka z dziurą budżetową, wielką jak w Lehman Brothers na początku października.
A fatalny początek? Kibice w Pile przywykli już do tego, że Farmutil ma długi rozbieg. Często widać to nawet w czasie meczu. Fatalny pierwszy set, po którym następują trzy wspaniałe. Czy te dwa spotkania to bardzo długi start, po którym nastąpi szybki lot ku górze tabeli? Miejmy nadzieję. Wszak na głowie Jerzego Matlaka nie zostało już zbyt wiele włosów do siwienia…
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.