Specjalizujemy się w hodowli tui (różne odmiany) oraz krzewów...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
23 listopada 2008
Zwycięstwo z wielkim „ale”…
Joker wygrał spotkanie z Cuprum Lubin, ale styl pozostawia wiele do życzenia.
Zawodnicy Cuprum Lubin zmusili Jokera do walki dopiero w trzecim secie. Fot. Marcin Maziarz
Na meczu II ligi siatkówki kibice nie powinni spodziewać się szczególnych wrażeń, jednak to, co obejrzeliśmy w sobotni wieczór na Żeromskiego wołało o pomstę do nieba. Meczu wcale nie wygrał Joker. To goście przegrali, zresztą na własne życzenie. Joker grał tak, jakby zawodnicy wiedzieli, że choćby położyli się na parkiecie, to i tak wygrają. Gra gości z Lubina to z kolei obraz pod tytułem „I tak przegramy i nic nie zmieni naszej pozycji w ligowej tabeli”. Spotkanie było nudne, a jedyne pozytywne wrażenia zapewnił sponsor klubu, który po raz pierwszy od dwóch lat postanowił szerzej egzekwować swoje sponsorskie przywileje i rozdał kibicom nagrody w szybkim konkursie.
O pierwszym secie chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć. Był festiwalem własnych błędów obydwu zespołów. Kulały niemal wszystkie elementy, a na każdy błąd gości, gościnni gospodarze starali się odpowiedzieć również oddaniem punktu. W drugim secie Joker już nieco ochłonął, jednak goście ciągle duchem byli gdzieś poza halą, co zakończyło się dwunastopunktową przepaścią na koniec partii. Dopiero w trzecim secie zmusili gospodarzy do walki. Na samym początku objęli dwupunktowe prowadzenie, którego nie oddali do samego końca, a nawet powiększyli o kolejny punkt. Lubinianie starali się walczyć także w czwartym secie, ale ten padł łupem gospodarzy „na styk”.
Podsumowując: nudne widowisko, fatalny styl, sportowa słabizna, a jedyna atrakcja to możliwość wygrania odtwarzacza mp3 od Vectry.
Za tydzień Joker nie będzie jednak miał wyjścia. Chłopacy jadą do Trzcianki, gdzie miejscowy MKS MDK z pewnością postawi trudne warunki. Siatkarze z Trzcianki, wśród których zobaczymy trzech zawodników Jokera z ubiegłego sezonu, trenowanych przez byłego zawodnika Jokera (a prywatnie syna wiceprezesa pilskiego klubu) już nie raz pokazali, że łatwo skóry nie oddają i walczą do samego końca. Pokazali to szczególnie w meczu przeciwko faworyzowanemu Morzu Szczecin, gdzie najpierw zmusili teoretycznie silniejszych gości do walki, a potem w tie-breaku niemal gryźli parkiet walcząc o każdą piłkę. Derbowy mecz w Trzciance obejrzymy prawdopodobnie w najbliższą sobotę. Bilety na mecz kosztują 5 zł (normalny) i 2 zł (ulgowy - młodzież, emeryci, renciści).
Jeżeli wybierasz się na mecz do Trzcianki…
Jeżeli wybierasz się na mecz do Trzcianki samochodem, masz wolne miejsca i jesteś gotów zabrać współpasażerów w zamian za zwrot kosztów podróży, daj znać na redakcja@zycie.pila.pl - informację opublikujemy bezpłatnie. Podaj: imię, numer telefonu, e-mail, liczbę wolnych miejsc, koszt podróży w obie strony (najlepiej w formie: łączny koszt do podziału na pasażerów, którzy pojadą łącznie z Tobą), skąd wyjeżdżasz, czy można umówić się na jeden punkt zbiórki np. gdzieś na osiedlu albo w centrum lub czy można umówić się na odbiór spod domu. Gości zabierasz na pokład na własną odpowiedzialność, konkretne warunki dogadujecie bezpośrednio między sobą, Życie Piły pełni wyłącznie funkcję publikatora ogłoszenia - „skrzynki kontaktowej”.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.