Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
2 grudnia 2008
Siatkarki ucierpią za starostę?
Farmutil prawdopodobnie wycofuje się z finansowania siatkówki. Znowu. Tym razem przez… starostę i karę za żwirowisko.
Prezes PTPS, Radosław Ciemięga, już drugi raz w tym roku ma problem z głównym sponsorem. Fot. Przemek Grabiński
Dzisiejszy Tygodnik Nowy opublikował zaskakujący list władz Grupy Kapitałowej Farmutil. Grupa, której przedsiębiorstwa są od kwietnia 2007 r. sponsorem Pilskiego Towarzystwa Piłki Siatkowej deklaruje, że nie tylko nie zamierza przedłużać umowy sponsorskiej, ale tę obowiązującą wypowiada z dniem 30 listopada. Jednocześnie zobowiązuje się do wpłacenia na konto PTPS pozostałej kwoty wynikającej z bieżącej umowy. „Mając na względzie znane nam potrzeby związane z finansowaniem drużyny siatkarskiej, pozwalamy sobie zasugerować Państwu rozpoczęcie poszukiwania sponsora strategicznego lub partnera zapewniającego źródło finansowania” - piszą w liście prezesi Zakładu Rolniczo - Przemysłowego Farmutil HS S.A., Zakładów Mięsnych Ł-Meat Łuków S.A. i Zakładów Drobiarskich Koziegłowy Sp. z o.o.
Okazuje się, że winnym decyzji władz Farmutilu jest… pilski starosta, Tomasz Bugajski, a konkretnie decyzja starostwa o ukaraniu Farmutilu karą prawie 1,5 mln zł za nielegalną eksploatację żwirowiska w Zelgniewie. „Bezpośrednią i ostateczną przyczyną, z powodu której wyraziliśmy zdecydowaną dezaprobatę i brak zezwolenia na deptanie godności naszego Szefa i pośrednio nas samych, była decyzja starosty pilskiego z dnia 3 listopada 2008 r. nakładającego na głównego akcjonariusza grupy kapitałowej Farmutil opłatę w wysokości około 1,5 mln zł za eksploatowanie żwirowiska, z którego od lat korzystali okoliczni mieszkańcy” - czytamy w liście. W dalszej części podpisani prezesi zarzucają Tomaszowi Bugajskiemu brak życzliwości oraz „logicznego, racjonalnego i zgodnego z prawem podejścia do rozpatrywanej kwestii” a także „brak dojrzałości i mądrości życiowej do pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji (starosty - dop. red.)”.
Jak piszą dalej prezesi spółek Grupy Kapitałowej Farmutil, środki, które miały trafić do PTPS, przeznaczą „na pomoc innym społecznym przedsięwzięciom, ale już tylko na terenie, gdzie władza doceni nasz gest i będzie nas wspierała a nie represjonowała”.
We wstępie do pełnego artykułu w Tygodniku Nowym czytamy jednak, że „Grupa Kapitałowa Farmutilu najprawdopodobniej (podkreślenie - red.) wycofa się ze sponsoringu”, a w drugim akapicie listu jego autorzy napisali, że sponsor zamierza wywiązać się do końca z zawartej umowy. Czy to zatem faktyczna deklaracja zakończenia współpracy, czy jedynie pomruk niezadowolenia i próba wywarcia nacisku na władze samorządowe? Farmutil już raz w tym roku deklarował, że wycofa się ze sponsorowania PTPS. Wówczas powodem miała być niechęć społeczeństwa do Henryka Stokłosy i możliwe przeniesienie złych konotacji z nim związanych na klub siatkarski. W kwietniu Anna Stokłosa wycofała się z tego pomysłu i podtrzymała decyzję o dwuletnim okresie obowiązywania umowy sponsorskiej.
Z jednej strony tak naprawdę nic się nie stało. Farmutil zadeklarował w umowie z 12 kwietnia 2007 r., że będzie sponsorował PTPS przez 2 lata i swoje zobowiązanie - jak czytamy w liście - pomimo wypowiedzenia, zamierza wypełnić. Tym samym klub ma zapewnione finansowanie do końca bieżącego sezonu, tak jakby umowa nie została zerwana. Autorzy listu starają się napędzić kibicom strachu, sugerując, że z dnia na dzień stanie się coś strasznego i to wszystko przez jedną decyzję starostwa. Jedyna realna groźba ze strony Farmutilu to to, że nie będzie sponsorował siatkarek w kolejnych sezonach. Dopóki jednak nie zaczęły się nawet rozmowy na ten temat, żaden poważny zarząd nie potraktuje takiego gdybania poważnie. Umowa została zawarta na dwa lata i należało się liczyć z tym, że nie zostanie przedłużona, o czym zarząd i kibice wiedzieli od początku.
Z drugiej strony o tym, czy Farmutil odpowiedzialność za decyzję starosty faktycznie rozciągnął na kibiców i siatkarki, z pewnością przekonamy się wkrótce. Władzom PTPS nie pozostaje nic innego niż rozpoczęcie poszukiwań głównego mecenasa klubu od nowa. Już drugi raz w tym roku okazało się, że obecny - wbrew deklaracjom - nie zapewnia takiej stabilności, jakiej oczekują kibice, a z pewnością i klub. Nawet jeżeli Farmutil nadal będzie sponsorem PTPS, co po dzisiejszej publikacji Tygodnika Nowego wcale nie wydaje się niemożliwe, klubowi dla zapewnienia finansowego bezpieczeństwa niezbędny jest drugi duży sponsor.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.