Dziś Farmutil był zupełnie inną drużyną, niż dwa miesiące temu.
Tym razem wszystko było już w normie. Po tegorocznym wyjątkowo długim rozbiegu siatkarki pokazały gdzie jest ich miejsce i odprawiły z kwitkiem koleżanki z Białegostoku. Mecz trwał trzy krótkie sety, w których przyjezdne ani razu nie zdobyły więcej niż 20 punktów.
Atutem Farmutilu była z pewnością Alena Hendzel, o którą walka pomiędzy klubami z Piły i Białegostoku trwała aż do drugiej kolejki. Z tego powodu białoruska środkowa nie mogła zagrać w pierwszym meczu pomiędzy obydwoma klubami. Dziś bez wątpienia była tym, czego wtedy brakowało. Złe wrażenie, jakie na pilskich kibicach wywarł tamten mecz, dziś zostało zatarte. Straconych punktów, niestety, nikt już nie odda.
Po dzisiejszym spotkaniu Farmutil ma szansę przesunąć się na trzecie miejsce w tabeli. Stanie się tak, jeżeli jutro bielski Aluprof pokona Centrostal Bydgoszcz.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.