Miejska Energetyka Cieplna zmieniła właściciela. Na konto miasta wpłynęły już pieniądze.
Umowę podpisali członek zarządu Enei - Czesław Koltermann (na pierwszym planie) i Prezyent Piły - Zbigniew Kosmatka. Fot. Marcin Maziarz
Dziś o 12.30 przedstawiciele Urzędu Miasta i Enei rozpoczęli podpisywanie umowy sprzedaży Miejskiej Energetyki Cieplnej w Pile. Samo podpisywanie sześciu egzemplarzy umowy, z których każdy mierzył około centymetra grubości, trwało ponad pół godziny i zwieńczyło półtoraroczny proces sprzedaży przedsiębiorstwa.
Na konto Urzędu Miasta wpłynęła dziś kwota 48.650.000 złotych. Jest to cena, jaką Enea zapłaciła za 64,997% udziałów w MEC. Pozostała część udziałów zostaje w rękach miasta, które dzięki temu będzie miało wpływ na działalność przedsiębiorstwa.
- Jest to kolejne przedsięwzięcie Enei w branży ciepłowniczej - mówił jeszcze z piórem w dłoni członek zarządu Enei, Czesław Koltermann. - 11 grudnia kupiliśmy 88% udziałów w Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej w Obornikach, mamy mniejsze ciepłownie w Śremie, Chodzieży czy Szamotułach. Korzystamy z efektu skali. Stając się właścicielami kolejnych przedsiębiorstw tej branży, kupujemy coraz większe ilości węgla, dzięki czemu jesteśmy w stanie negocjować niższe ceny.
Enea chciałaby połączyć w Pile ogrzewanie mieszkań z produkcją prądu. - Wytwarzanie ciepła i elektryczności osobno jest mniej korzystne, niż połączenie produkcji - mówił Koltermann. - Chcielibyśmy także w przyszłości produkować w Pile energię z biomasy. Atutem tego miejsca jest to, że paliwa ekologicznego nie trzeba sprowadzać z dużych odległości. W okolicy znajduje się wiele terenów rolniczych i leśnych, z których można pozyskiwać biomasę, na przykład drewno, które nie nadaje się do produkcji mebli, czy odpady drewna.
Czesław Koltermann nie chciał podać kwoty, jaką może pochłonąć inwestycja w nowe źródła zasilania. Określił ją jako dwukrotność inwestycji zadeklarowanych w umowie, co jednak będzie zależne od zapotrzebowania rynku. Bardziej rozmowny był wiceprezydent Piły, Jerzy Wołoszyński, który odpowiadał za prywatyzację MEC-u z ramienia Urzędu Miasta. - Ma to być kwota rzędu 50 milionów złotych - mówił.
Około 15 stycznia odbędzie się Zgromadzenie Wspólników MEC, na którym możliwe kierunki rozwoju przedsiębiorstwa zostaną omówione bardziej szczegółowo. Wtedy też będzie można powiedzieć więcej na temat szczegółów inwestycji Enei. Wiadomo, że ta przeznaczy na nie w ciągu 5 lat - nie licząc inwestycji w nowe źródła zasilania - ponad 16 milionów złotych. Połowa ma pochodzić z zysków MEC-u, drugą połowę wyłoży Enea. Inwestor dodatkowo dokapitalizuje pilską spółkę kwotą 8 milionów złotych.
W co w pierwszej kolejności zainwestuje Enea? - Dziś trudno odpowiedzieć na to pytanie - mówił Czesław Koltermann. - Wiadomo, że w niektórych rejonach Piły sieć ciepłownicza musi zostać zmodernizowana. Chcemy połączyć wszystkie kotłownie w jedną sieć. Kiedy jedna z nich będzie np. w remoncie, ciepło do sieci będzie dostarczane z pozostałych. W planach mamy dobudowanie części elektrycznej, tak, by wtedy, kiedy - głównie latem - zapotrzebowanie na energię cieplną jest zdecydowanie mniejsze, generatory produkowały energię elektryczną.
Swoje miejsca pracy zachowają wszyscy pracownicy MEC-u. Pakiet socjalny, jaki został podpisany przed umową sprzedaży, przewiduje, że w spółce nie będzie żadnych zwolnień przez 5 lat, a redukcje etatów mogą odbywać się wyłącznie w drodze przechodzenia pracowników na emeryturę. Pracownicy MEC-u chcieli otrzymać dodatkowo 15% udziałów w spółce, jednak ten postulat nie został spełniony. MEC był spółką miejską, a nie państwową, dlatego nie obejmują go przepisy gwarantujące bezpłatne udziały dla pracowników w momencie prywatyzacji.
Koltermann zdradził także, że Enea rozważa możliwość inwestycji w ciepłownię pilskiego szpitala. O tym, że zabrakło pieniędzy na ten projekt, informowaliśmy na początku listopada. Możliwe, że brakującym inwestorem zostanie Enea lub MEC. - Po nowym roku usiądziemy z dyrekcją szpitala do rozmów - powiedział członek zarządu Enei.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.