W Pile urodził się i wychował genialny perkusista. Dziś upływa 8 lat od tragicznej śmierci Jacka Oltera.
Dworzec Celny. Tutaj Jacek Olter spędził pierwsze lata życia. Fot. Marcin Maziarz
Najpierw z Walki Młodych trzeba przed przejazdem kolejowym (tym dużym) zjechać w brukowaną Fabryczną, a potem nie przegapić następnego przejazdu przez tory. A o to nietrudno, bo zardzewiały znak „stop”, który można rozpoznać właściwie tylko po kształcie i resztkach czerwonej farby, jest tylko z drugiej strony przejazdu. Pod śniegiem właściwie nie widać, czy jedziesz po bruku, asfalcie czy ubitej ziemi. To tu jest ulica Dworzec Celny. Dwa bloki z cegły, połączone na piętrze łącznikiem, w których kiedyś faktycznie znajdował się niemiecki dworzec celny (polski był w Kaczorach). Miejsce, z którego istnienia nie zdaje sobie sprawy zdecydowana większość pilan i w którym prawdopodobnie większość pilan nie chciałaby mieszkać.
W jednym z tych bloków przez pierwsze lata swojego życia mieszkał Jacek Olter, perkusista, który w trakcie swojego krótkiego życia został okrzyknięty geniuszem, i którego brak do dziś odczuwają Leszek Możdżer, Ryszard Tymon Tymański, Jan Ptaszyn Wróblewski, Mikołaj Trzaska, Jerzy Mazzol, Piotr Baron, Tomasz Stańko, Olo Walicki, Robert Brylewski czy Glenn Meyer (Glennskii). Na Oltera uwagę zwrócił sam Lester Bowie, światowa ikona jazzu. Każdy przyzna, że to imponująca lista, za którą dałby się pokroić niejeden muzyk. Dla Oltera to były fakty z jego własnego życia. Życia, które skończyło się 2 tygodnie przed 29. urodzinami.
Urodził się 19 stycznia 1972 r. w Pile. Jego fascynacja perkusją zaczęła się dzieciństwie. Pierwszy werbel dostał od mamy, kiedy miał 6 lat.
Olter był geniuszem, którym zachwycali się wielcy świata jazzu. Fot. myspace.com/jacekolter (autor nieznany)
Właściwie niewiele wiadomo o jego 18. latach w Pile. Tyle, że mieszkał tu do czasu, aż skończył szkołę muzyczną pierwszego stopnia. Najpierw przy Dworcu Celnym, a potem przy Alei Powstańców Wielkopolskich - na samym początku ulicy, tam gdzie na parterze, na rogu, do dziś jest sklepik spożywczy. Mieszkał dokładnie nad nim. W Pile trudno znaleźć kogoś, z kim grał. Jedyne muzyczne wspomnienia z nim związane, to Warsztaty Jazzowe w Chodzieży i Szkoła Muzyczna, którą ukończył w 1990 r. Nie grał w żadnym zespole. W swoim pokoju miał rozstawiony zestaw perkusyjny. Zamykał się tam na całe godziny i grał sam. Jego muzycznym światem był jazz. Był odludkiem, raczej nie utrzymywał kontaktów towarzyskich.
W 1990 r. wyjechał do Gdańska. Tam zaczął uczyć się w szkole muzycznej drugiego stopnia i poznał miejscowych muzyków związanych ze sceną yassową - m.in. Tymona. Udzielał się chyba we wszystkich projektach Tymańskiego - m.in. Miłości, Trupach, NRD, The Users czy Kurach.
Jacek Olter z synem Teodorem. Fot. myspace.com/jacekolter (autor nieznany)
W 1992 na festiwalu Jazz Juniors w Krakowie zostały przyznane dwa wyróżnienia indywidualne. Jedno otrzymał Leszek Możdżer, drugie - Jacek Olter. Wtedy Jan Ptaszyn Wróblewski zaproponował mu grę w swoim big bandzie - Made In Poland. Szybko pojawiły się kolejne propozycje. W 1993 r. Olter z Możdżerem i Olem Walickim nagrali muzykę Zbigniewa Preisnera do filmu „Skaza” („Fatale”) z Jeremym Ironsem i Juliette Binoche w rolach głównych.
W 1996 r. na zaproszenie Miłości przyjechał do Polski sam Lester Bowie, legendarny trębacz jazzowy. Z zespołem zagrał 8 koncertów i nagrał płytę „Talkin’ About Life and Death”.
Potem przyszedł czas na sukces w muzyce popularnej. W 1998 album Kur „P.O.L.O.V.I.R.U.S.” sprzedał się w 20. tysiącach egzemplarzy, dostał Fryderyka w kategorii „alternatywny album roku” i Machinera za „popkulturalny album roku”. W 2000 r. Glennskii po odejściu z Blendersów stworzył projekt Groovekojad, do którego zaprosił Oltera. Płyta „Smacznego” została nagrodzona Fryderykiem w kategorii „album dance/techno/elektronika”. Poza muzyką do „Skazy”, można też usłyszeć go w innym filmie - „Sztosie” Olafa Lubaszenki. Muzyka do niego to dzieło zespołu Tymona, w którym grał Olter.
Część składu Groovekojada. Od lewej: Jacek Olter, Glenn Meyer i Artur Falecki. Fot. myspace.com/jacekolter (autor nieznany)
Jak opowiadał Tymański, największym muzycznym marzeniem Jacka Oltera był własny zespół. Marzenie to jednak go przerastało.
Problemy zdrowotne pojawiły się 4 lata przed tragiczną śmiercią. W filmie dokumentalnym „Olter” Tymon wspomina, że zauważył to na Węgrzech, w trakcie trasy koncertowej. Jacek nie wychodził z busa, był przygnębiony. Z czasem stany lękowe zaczęły się pogłębiać. W końcu stwierdzono u niego psychozę maniakalno - depresyjną, która z czasem stawała się coraz cięższa.
6 stycznia 2001 r. miał mieć trzecią próbę z zespołem Oczi Cziorne, który właśnie się reaktywował. Nie dotarł na nią. Było kilka, może kilkanaście minut po 14., kiedy wyskoczył z 9. piętra gdańskiego falowca przy Kołobrzeskiej. W Machinie z lutego 2001 możemy przeczytać słowa Tymona: - Jacek leczył się na depresję, ale jednocześnie bywał bardzo wesołym i serdecznym chłopakiem. To był najlepszy muzyk, z jakim grałem, wybitny perkusista. Granie z nim było jak jazda Alfa Romeo.
Olter 13 dni później skończyłby 29 lat. Zostawił po sobie syna.
Na MySpace.com (kliknij) » można obejrzeć cały film dokumentalny „Olter” oraz posłuchać kilku utworów z jego udziałem. Oltera można posłuchać także na płycie, jaką nagrali jego znajomi muzycy. Wykorzystali ścieżki perkusji, jakie zdążył nagrać przed śmiercią. Płyta nosi tytuł „Jacek Olter”
Dziś mija dokładnie 8 lat od chwili, kiedy straszna choroba zabrała genialnego chłopaka z Piły.
Dziś mija 8 lat, od kiedy zabrała go straszna choroba. Olter cierpiał na psychozę maniakalno - depresyjną. Fot. Łukasz Gawroński
Płyty, na których zagrał Jacek Olter
Miłość - Miłość
Miłość - Taniec smoka
Miłość & Lester Bowie - Not two
Miłość - Asthmatic
Miłość / Tymon i Trupy - Muzyka do filmu Sztos
Miłość & Lester Bowie - Talkin' About Life and Death
Trupy - Songs for Genpo
NRD - Sport i religia
Mikołaj Trzaska - Cześć, cześć, cześć
Łoskot - Koncert w Mózgu
Kury - Kablox-niesłyna histaria
Kury - P.O.L.O.V.I.R.U.S.
Kury - Napijmy się oleju
Kury - Na żywo w Pstrągu
Mazzoll & Arhythmic Orchestra - Single One
The Users - Nie idź do pracy
Adam Pierończyk Trio - Few Minutes in the Space
Leszek Możdżer/ Adam Pierończyk - Anniversary Concert for Hestia
Leszek Możdżer Sextet - Talk to Jesus
Jan Ptaszyn Wróblewski - Made in Poland
Piotr Baron Trio - Take One
Maciej Sikała Trio - Blue Destinations
Groovekojad - Smacznego
Kury and DJ Scissorkicks - 100 lat undergroundu
Jacek Olter i 50 artystów - Jacek Olter
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.