Sąd polubowny orzekł w sprawie rozgrywającej Farmutilu.
Sąd nakazał Milenie Sadurek (7) zapłacenie BKS-owi kary 100 tysięcy złotych. Fot. Przemek Grabiński
Milena Sadurek zerwała ważny kontrakt z Bialskim Klubem Sportowym i musi zapłacić mu karę w wysokości 100 tysięcy złotych - orzekł Sąd Polubowny przy Polskim Związku Piłki Siatkowej.
Jak podnosił prawnik zawodniczki, jej kontrakt w Bielsku wygasł wraz z zakończeniem poprzedniego sezonu. Co prawda Sadurek podpisała dokument, ale było to porozumienie w sprawie wysokości wynagrodzenia, a nie aneks dotyczący przedłużenia kontraktu w formie przewidzianej umową.
Sąd uznał jednak inaczej i stwierdził, że Milena Sadurek podpisując dokument, w którym została określona kwota jej wynagrodzenia w kolejnym sezonie, jednocześnie przedłużyła kontrakt i za jego zerwanie nakazał zapłacenie kary w wysokości 100 tysięcy złotych.
Od wyroku Sądu Polubownego nie można się odwołać. Jak spekuluje Gazeta Wyborcza, jeżeli bielski klub zażąda od Sadurek zapłacenia całej kwoty, być może PTPS zobowiąże się do jej zapłacenia, część potrącając z wynagrodzenia zawodniczki.
Tymczasem reprezentujący pilską rozgrywającą prawnik, Krzysztof Wyrwa, zapowiada, że nie złoży broni. Przygotowuje kolejny pozew, w którym chce dowieść, że BKS działał w złej wierze. Jak dodaje, Sąd Polubowny odrzucił żądanie BKS zapłacenia kwoty 20 tysięcy złotych za transfer Pauliny Maj, który odbył się na podobnych zasadach, jak transfer Mileny Sadurek.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.