Pilanie nie odczują w domach kryzysu na linii Gazprom - Ukraina. Gorzej z pilskimi przedsiębiorcami.
MEC zapewnia, że w mieszkaniach pilan nie będzie zimno. Fot. Marcin Maziarz
Od godziny 9 nie płynie do Polski gaz z Ukrainy. Zwiększono dostawy przez Białoruś, ale pokrywają one jedynie 84% zaplanowanych ilości. Rząd wydał rozporządzenie umożliwiające przykręcenie kurka odbiorcom przemysłowym. Dotyczy to także zakładów w Pile.
Dobra wiadomość: w mieszkaniach będzie ciepło. Miejska Energetyka Cieplna co prawda również jest odbiorcą gazu, ale zasila nim tylko jedną ciepłownię - tę na Staszycach. Są w niej jednak zamontowane kotły olejowo - gazowe. Jeżeli zabraknie gazu, będą zasilane olejem opałowym. - Pilanie mogą spać spokojnie - mówi Romana Kozłowska-Budnik, dyrektor MEC.
Zła wiadomość dla przedsiębiorców. Jeżeli korzystają z gazu, będą pierwszymi ofiarami. W Pile może być to największy pracodawca - Philips. Tam gazem zasilana jest kotłownia i huta. O ile kotłownia - podobnie jak w przypadku MEC-u - może być zasilana również olejem opałowym, o tyle problemy mogą być w wydziale huty. - Decyzje będziemy podejmować na bieżąco - mówi Magdalena Tarnowska, rzecznik Philips Lighting Poland.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.