Nawiążę współpracę z osobami chętnymi do pracy w domu.
Wszystko czego...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
15 stycznia 2009
Mammografia na cenzurowanym
Pracownia mammograficzna pilskiej kliniki nie zaliczyła audytu klinicznego. Według ośrodka badającego, nie ma gwarancji wykrycia nowotworu piersi. Klinika odpiera zarzuty.
Badanie mammograficzne powinny wykonywać co 2 lata wszystkie panie między 50 i 69 rokiem życia. Fot. Crystal Woroniuk/sxc.hu
Wczoraj burzę w mediach wywołał raport Centralnego Ośrodka Koordynującego Populacyjny Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi (COK). Ośrodek koordynuje badania mammograficzne w całym kraju, czuwa także nad ich jakością.
Każda z badanych pracowni miała dostarczyć po jednym zestawie prawidłowych mammogramów dla dwóch wskazanych typów piersi. Oceniano pozycjonowanie piersi, ostrość, kontrast, poziom ekspozycji (parmetry techniczne zdjęcia), obecność artefaktów (np. drobinek kurzu) i etykietowanie zdjęć. Według Ośrodka nie ma gwarancji, że badanie mammograficzne wykonane w placówce, która nie zaliczyła audytu klinicznego, pozwoli wykryć raka piersi.
Niestety, na liście pracowni, którym COK nie zaliczył wyników audytu klinicznego, znalazła się pilska klinika Ars Medical. Przy wymaganych do zaliczenia minimum 65% punktów, Ars Medical otrzymał zaledwie 50,7%.
- Uważam te zarzuty za niesłuszne - mówi Grażyna Wyspiańska, członek zarządu Ars Medicalu. - Jesteśmy zdania, że jednostka, która przeprowadzała badanie, robiła to tendencyjnie, a użyte w raporcie twierdzenia są nieadekwatne do rzeczywistości. Nieprawdą jest, że wykonywane u nas badania nie wykrywają zmian nowotworowych. Odwołaliśmy się zresztą od tej decyzji, ale nasze odwołanie nie zostało uwzględnione. Uważamy, że twierdzenia użyte w raporcie są krzywdzące. Są to po prostu bzdury - skomentowała przedstawicielka kliniki.
Ars Medical zakupił jednak nowy mammograf cyfrowy. - W tej chwili urządzenie jest montowane i zostanie uruchomione w ciągu dwóch tygodni - mówi Grażyna Wyspiańska. - Jest to nowoczesne urządzenie, które będzie wykonywało również małe, bezkrwawe zabiegi metodą mammotomii stereotaktycznej. Pozwoli na usuwane zmian do półtora centymetra i w ciągu jednego dnia po takim zabiegu pacjentka będzie mogła wrócić do domu. Zakup urządzenia nie ma jednak nic wspólnego z raportem COK. Planowaliśmy go już od pół roku. - dodaje.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.