Specjalizujemy się w hodowli tui (różne odmiany) oraz krzewów...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
19 stycznia 2009
Siatkówka jak domownik
Rozmowa z Joanną Matlak o tym, jaki jej mąż jest naprawdę (rozmowa przeprowadzona w niedzielę, 18 stycznia).
- Jerzy jest łagodny, przyjacielski i potrafi słuchać - mówi Joanna Matlak o swoim mężu. Fot. Marcin Maziarz
Joanna Matlak i Jerzy Matlak. Oboje jesteście oddani siatkówce.
- Tak słuchałam, jak Jerzy mówi, jaki jest prywatnie. Chyba nie doprecyzował, ale siatkówka jest pasją. I to jest właśnie nasze życie, bez względu na to, co się dzieje, czy jest wygrana, czy przegrana. Przegrane to są trudne chwile. Potrafimy siedzieć do drugiej, trzeciej w nocy, rozmawiać o poszczególnych dziewczynach, analizować dlaczego stało się tak a nie inaczej. Praktycznie nie rozmawiamy na temat tego co dzisiaj ugotujemy, co byśmy zjedli, tylko jak dziewczyny na treningu, jak się czuły, jak wyglądały. Po prostu nasze życie jest związane z pracą Jerzego. Prywatnie, jak go widzę na meczu, to nieraz jest mi go szkoda, dlatego, że znam go jako zupełnie innego człowieka. Jest normalny, łagodny, bardzo przyjacielski, potrafi słuchać - wbrew pozorom. Wygląda na człowieka, który tylko mówi i wszyscy dookoła mają milczeć. To nieprawda. Słucha, wyciąga wnioski. Stąd się właśnie w domu biorą dyskusje. Siedzimy we dwójkę i przerabiamy temat za tematem, dziewczynę za dziewczyną, myślimy, zastanawiamy się, od strony psychologicznej, życiowej. My je traktujemy jak nasze dzieci i do tego w ten sposób podchodzimy. Siatkówka, to jakby miała miejsce tutaj w fotelu. Taki napis „SIATKÓWKA”. Proszę uprzejmie. Kawy? Herbaty?Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.