20 stycznia 2009
Farmutil w play-off Ligi Mistrzyń!
Perugia pokonana! Zespół Jerzego Matlaka wśród 12. najlepszych klubów Europy!
Pilski zespół pokonał w tie-breaku Colussi Sirio Perugia i ma już pewne drugie miejsce w grupie D. Tym samym awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzyń, w której zagra 12 najlepszych klubowych zespołów Europy.
Mecz do łatwych nie należał. O ile o pierwszym secie można powiedzieć, że od połowy był pod kontrolą Farmutilu, o tyle w drugim pilanki próbowały gonić i tylko raz udało im się wyjść na jednopunktowe prowadzenie (15:14). I choć nie można odmówić im woli walki do samego końca, to lepsze okazały się Włoszki. Podobnie było w trzeciej odsłonie. Po niezłym, ofensywnym początku, nastąpił dziwny przestój, który skrzętnie wykorzystały przyjezdne. Zdobyły 4 punkty z rzędu, przechylając szalę na swoją stronę i to one już do końca miały seta pod kontrolą.
Czwarta partia była wyrównana aż do drugiej przerwy (16:14) i dopiero po niej zaczęła krystalizować się przewaga gospodyń. Pilanki niemal zmiotły Perugię z boiska i Włoszki, zanim się obejrzały, miały 6 punktów straty (20:14). Do samego końca próbowały gonić Farmutil i prawie im się ta sztuka udała w końcówce, kiedy pilanki właściwie oddały 3 punkty (z 24:19 na 24:22), ale po czasie o który poprosił Jerzy Matlak, zmusiły do błędu Hao Yang, która posłała piłkę z lewego skrzydła w aut.
W tie-breaku lider zmieniał się dwukrotnie. Po bardzo dobrym początku (6:3, 7:4, 8:6) Farmutil znowu zaliczył przestój i po zmianie stron pozwolił Perugii przejąć pałeczkę (8:9). W tym momencie zespoły ustaliły wynik remisowy i jedynie zmieniały strony zagrywki. Działo się tak aż do 10:11, kiedy Jewgienia Duszkiewicz posłała piłkę z prawego po prostej. Zagrywkę dla Piły wywalczyła Edyta Kucharska. Walka o piłkę trwała bardzo długa, Giovanni Caprara protestował przeciwko decyzji sędziów, którzy uznali, że Paulina Maj zdążyła podłożyć rękę pod spadającą piłkę (telewizyjna powtórka pokazała, że rację miał Caprara), jednak w efekcie to Kucharska zdobyła punkt atakiem z lewego skrzydła. Włoski trener poprosił o czas, i być może to wybiło jego zawodniczki z rytmu. Do końca meczu już tylko traciły punkty. Trzy kolejne oczka zdobyły blokiem dwie pilanki: Agnieszka Kosmatka i Alena Hendzel (najpierw wspólnie, a potem pojedynczo), a ostatni punkt oddały Włoszki popełniając błąd podwójnego odbicia.
Niestety, nie obyło się bez kontuzji. Już na początku meczu z gry została wyeliminowana środkowa Lucia Crisanti, która po bloku spadła na stopę koleżanki i skręciła staw skokowy. Do końca spotkania mogła już tylko obserwować je z ławki, z lodowym okładem na kostce.
Przy okazji z przyjemnością przyznajemy się do błędu i odszczekujemy wszystkie opinie z początku sezonu, w których twierdziliśmy, że Farmutil nie powalczy już ani w PlusLidze Kobiet, ani w Lidze Mistrzyń. Widocznie Jerzy Matlak potrafi poradzić sobie naprawdę z każdym problemem w zespole.
Liga Mistrzyń: Farmutil Piła - Colussi Sirio Perugia
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.