21 stycznia 2009
Pat w Śródmieściu, wstyd na Staszycach
Bezradni osiedlowi radni.
Część radnych Rady Osiedla Śródmieście pokazała czerwoną kartkę przewodniczącemu i jego zastępcy - czytamy w Głosie Wielkopolskim.
Na wczorajszym zebraniu miał paść wniosek o ich odwołanie. Miał, ale nie został złożony, bo obrady… nie miały formalnego porządku, do którego wniosek mógłby zostać zgłoszony. Poza tym przewodniczący zgłosił veto. - Nie można mnie odwołać - mówił przewodniczący Rady Śródmieścia, Kazimierz Kamiński.
Skąd taki wniosek? - Nie widzimy dalszej możliwości współpracy ani z przewodniczącym, ani z zastępcą z tego prostego powodu, że tej współpracy nigdy nie było - dziennik cytuje Jerzego Bąkowiaka, jednego ze śródmiejskich radnych, którzy chcieli odwołać przewodniczącego i jego zastępcę.
Szansy na rozwiązanie konfliktu nie widzi także przewodniczący Rady. Jest jednak przekonany o swojej nieodwoływalności. Skąd taki wniosek? W statucie rady nie ma na ten temat ani słowa. O rozwiązanie tego problemu śródmiejska Rada poprosiła miejskich prawników. Ci mają wydać swoją opinię w ciągu dwóch tygodni.
Głos wspomina także o innej osiedlowej radnej - tym razem ze Staszyc, przebywającej w areszcie Renacie Ch., podejrzanej o kazirodztwo bohaterce najwiekszej w Pile afery seksualnej ostatnich lat. Radni mieli pytać miejskich prawników o możliwość wykluczenia jej ze swojego grona, jednak nie znalazł się przepis, który umożliwiłby takie rozwiązanie.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.