Docelowo w MZK zostaną 4 Jelcze, które będą autobusami „awaryjnymi”. Fot. Marcin Maziarz
Radni we wtorek „przyklepali” podwyższenie kapitału Miejskiego Zakładu Komunikacji. Wartość miejskiej spółki wzrośnie w tym roku o 6,5 mln zł, a w przyszłym o kolejny milion. Pieniądze zostaną przeznaczone na zakup nowych autobusów i wprowadzenie systemu karty miejskiej.
Zdecydowanie szybciej niż karta miejska, zostaną wprowadzone do użytku nowe autobusy. Pierwsze z nich zobaczymy na ulicach w ciągu 3 do 6 miesięcy. Będą to fabrycznie nowe pojazdy, na które procedura przetargowa rozpocznie się niemal natychmiast. Nie będzie to jednak 8 pojazdów, jak zapowiadano wcześniej, a… 9. Na zakup 8 autobusów zostaną przeznaczone środki z podwyższenia kapitału, natomiast jeszcze jeden pojazd MZK kupi z własnych środków.
W tej chwili po ulicach Piły poruszają się 44 miejskie autobusy. 21 z nich to Jelcze, z których 6 zostało zakupionych po roku 2000, a 3 z nich to pojazdy niskopodłogowe z silnikami Mercedesa. Druga połowa floty miejskiego przewoźnika (22 pojazdy), to Neoplany i Solarisy, a parku maszynowego dopełnia 1 Autosan.
Nowe autobusy nie powiększą liczby autobusów, a wymienią pojazdy, które z racji wieku i stopnia wyeksploatowania muszą zakończyć pracę. Przy okazji podwyższą komfort podróżowania po mieście - zostaną wyposażone w klimatyzację zarówno w kabinie kierowcy, jak i kabinie pasażerskiej. Docelowo w MZK mają zostać tylko 4 stare Jelcze, które będą traktowane jako autobusy awaryjne.
Prezes MZK, Antoni Serwacki, sygnalizuje jednak, że tegoroczna wymiana nie wyczerpie problemu starzejących się autobusów. W przyszłym roku powinna rozpocząć się wymiana najstarszych, 12 - 13-letnich, Neoplanów.
- W końcu będziemy mieć pełną ewidencję przejazdów dotowanych z miejskiego budżetu - mówił prezes MZK, Antoni Serwacki. Fot. Marcin Maziarz
Drugim, zdecydowanie większym wyzwaniem dla MZK, będzie wprowadzenie systemu karty miejskiej. W tym roku na jego wprowadzenie Rada Miasta przeznaczyła z miejskiego budżetu pół miliona złotych. Kolejny milion jest już zaplanowany w przyszłorocznym budżecie. - Wprowadzenie karty będzie miało poważne konsekwencje dla budżetu miasta - mówił Antoni Serwacki, prezes MZK. - Będziemy mieć w końcu pełną ewidencję przejazdów, dokładne rozliczenie przejazdów ulgowych i darmowych. W grudniu wejdzie w życie unijna dyrektywa 1370, która nakazuje dokładne rozliczenia przejazdów dotowanych.
W trakcie dyskusji radna Maria Miler (PiS) twierdziła, że Piła jest zbyt małym miastem, by funkcjonowała w nim karta miejska, a jej wprowadzenie spowoduje chaos. - To nieprawda - mówił Antoni Serwacki. - Karta miejska z powodzeniem funkcjonuje w mniejszych od Piły miastach, na przykład w Wejherowie czy Radomsku.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.