Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
18 lutego 2009
Drzewa zabijają na K10
Dębowa Aleja Śmierci między Piłą i Wyrzyskiem.
Tydzień temu na Dziesiątce zginął 20-letni kierowca. Według wyrzyskiego urzędnika to nie drzewa zagrażają kierowcom, ale kierowcy drzewom. Fot. Materiały prasowe Komendy Powiatowej Policji w Pile
W ostatnich dwóch latach co drugi wypadek na Dziesiątce między Piłą i Wyrzyskiem, zakończył się śmiercią kierowcy lub pasażera - pisze dzisiejszy Głos Wielkopolski. To najgorszy odcinek spośród wszystkich dróg krajowych w całej Wielkopolsce.
Winny? Przydrożne drzewa. To na nich lądują samochody, które wypadają z szosy. Najniebezpieczniejszy jest odcinek między Wyrzyskiem i skrzyżowaniem na Łobżenicę. Po dwóch stronach jezdni rosną dęby. Nie można ich wyciąć, bo dla przyrodników są pomnikami przyrody. Dla drogowców - „pomnikami śmierci”.
„Poznański oddział GDDKiA każdego roku występuje do gmin Białośliwie, Miasteczko Krajeńskie i Wyrzysk o zgodę na wycinkę ponad 100 drzew rosnących w ciągu krajówki, które nie są zabytkami, a które od jezdni dzieli mniej niż metr. Za każdym razem odpowiedź jest odmowna” - czytamy w Głosie.
Najbardziej zadziwia jednak reakcja inspektora ds. leśnictwa w Urzędzie Gminy w Wyrzysku. Cytowany przez Głos Andrzej Kramer twierdzi, że to nie drzewa zagrażają kierowcom, ale kierowcy drzewom. - Przecież powinno jeździć się po jezdni, a nie po poboczu - mówi.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.