Drobny, ale istotny błąd w procesie ekstradycji Henryka Stokłosy może zaważyć na tym, za co będzie sądzony.
„Zarzuty wobec Stokłosy sprzeczne z prawem?” - pytają dziś dziennikarze Rzeczpospolitej. Okazuje się, że na postawienie mu niektórych zarzutów pozwolił jeden, mały, ale - jak się okazuje - istotny błąd w tłumaczeniu zgody na ekstradycję byłego senatora z Niemiec, gdzie został zatrzymany w listopadzie 2007 r. Teraz ten błąd może zaważyć na zakresie oskarżenia, jakim jest obj��ty były senator.
Jak pisze Rzeczpospolita, z oryginalnej, niemieckiej zgody wynika, że Henryk Stokłosa nie zrezygnował z tzw. zasady specjalności. W polskim tłumaczeniu można przeczytać, że jednak zrezygnował, co pozwoliło na postawienie mu także innych zarzutów, niż te ujęte w Europejskim Nakazie Aresztowania. Zachowanie zasady specjalności daje osobie wydawanej gwarancję, że nie będzie sądzona za czyny inne niż te, o których mowa w ENA i jedynie ścigany osobiście może zrezygnować z zachowania tej zasady.
Po przewiezieniu do Polski Henryk Stokłosa usłyszał także inne zarzuty, niż te, o których była mowa w ENA. Pozwoliła na to właśnie ta drobna różnica między oryginałem i tłumaczeniem zgody na ekstradycję.
Skąd różnica? Nie jest w tej chwili w stanie ocenić tego Barbara Kownas, tłumacz przysięgły języka niemieckiego przy Ministerstwie Sprawiedliwości, która tłumaczyła dokumenty dotyczące ekstradycji byłego pilskiego senatora. Obiecuje jednak, że sprawę wyjaśni. - Ludzie są omylni - powiedziała Rzeczpospolitej.
O sprawie wie także rodzina Henryka Stokłosy, która zleciła ponowne tłumaczenie innemu tłumaczowi przysięgłemu. Tym razem zostało wykonane poprawnie. Nowego dokumentu nie ma jednak Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga, która zajmuje się sprawą Henryka Stokłosy. Zdecydowała jednak o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w sprawie błędu w tłumaczeniu.
Anna Stokłosa, żona oskarżonego, jest zdania, że dokument został sfałszowany, a działanie prokuratury było celowe, by można było jej mężowi postawić kolejne zarzuty.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.