Zwycięstwo wywiozły z Bydgoszczy siatkarki Jerzego Matlaka. Wygrać udało się, co prawda, dopiero w tie-breaku, ale spotkanie dostarczyło niemałych emocji.
Szczególnie interesujący był drugi set. Po pierwszym minimalnie przegranym, mecz zmierzał w kierunku łatwej wygranej Centrostalu. Kiedy na tablicy wyników w bydgoskiej Łuczniczce widniał wynik 23:17 mało kto wierzył, że set może zakończyć się inaczej. Chwilę później wszyscy przecierali oczy ze zdziwienia. Pilanki doprowadziły do remisu 24:24 i zaczęła się mordercza walka punkt za punkt. Farmutil miał trzy piłki setowe, by na chwilę oddać przewagę gospodyniom (28:27). Siatkarki z Piły wywalczyły kolejnego setballa (28:29) i dopiero ta piłka pozwoliła im doprowadzić do remisu.
Przebieg drugiego seta być może nie pozostał bez wpływu na formę obydwu zespołów. W trzeciej partii pilski walec przejechał po załamanym Centrostalu i chyba to wprawiło pilanki w zbytnią pewność siebie. W czwartej odsłonie górą były znowu gospodynie, a wynik mecz zespoły ustaliły dopiero w niesłychanie wyrównanym tie-breaku.
Za Farmutilem przedostatnia kolejka fazy zasadniczej PlusLigi Kobiet. W niedzielę pilanki rozegrają ostatni mecz ze Stalą Mielec i będą musiały walczyć do samego końca. O ile nie mają już szansy awansować na drugie miejsce, o tyle po piętach depcze im Centrostal Bydgoszcz, który ostatnią kolejkę zagra z Calisią i z dużym prawdopodobieństwem można przypusczać, że trzy punkty z tego spotkania pojadą do kujawsko-pomorskiego.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.