10 marca 2009
MZK: strajk prawdopodobnie w poniedziałek
W poniedziałek możesz mieć problemy z dojazdem do pracy. Związkowcy z MZK zapowiadaja dwugodzinny strajk.
Rozmowy za zamkniętymi drzwiami trwały od 8. rano. Fot. Marcin Maziarz
Kierowcy dostaną 318 zł podwyżki, pozostali pracownicy - przeciętnie 303 zł. Wzrost obejmie - wstecznie - już styczniowe wynagrodzenia, więc pracownicy wraz z marcową wypłatą otrzymają wyrównania za dwa poprzednie miesiące. Taką decyzję podpisał dziś prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji. Zrobił to jednak z własnej woli, gdyż nie udało się zakończyć sporu zbiorowego. Kolejna tura rozmów w MZK trwała dziś od rana.
Związkowcy nie odpuszczają. Dziś co prawda zgodzili się na proponowane 318 zł podwyżki (poprzednio 500 zł, a w momencie rozpoczęcia protestu - 600 zł), ale z wyrównaniem od 1 września 2008 r. MZK proponował początkowo taką kwotę od 1 marca, jednak w trakcie negocjacji zgodził się na wyrównanie od 1 stycznia. W tej chwili spór dotyczy już tylko wyrównania za cztery miesiące ubiegłego roku. Dzisiejsze rozmowy zakończyły się jednak fiaskiem. - W tej sytuacji - niezależnie od wyników spotkania - podjąłem decyzję o podwyżce dla wszystkich pracowników od 1 stycznia o proponowaną kwotę - mówi Antoni Serwacki, prezes MZK. - Nie chcę czekać, bo to działa na niekorzyść pracowników.
Jak twierdzi prezes MZK, przy dobrej woli obydwu stron, możliwe byłoby wynegocjowanie jeszcze maksymalnie 30 złotych podwyżki, ale to już kres możliwości zakładu. - Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji - mówi Serwacki. - Przez dwa pierwsze miesiące tego roku sprzedaż biletów była niższa o 180 tysięcy złotych, niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Spadek sprzedaży częściowo pokryła dodatkowa działalność - sprzedaż paliwa czy powierzchni reklamowej na autobusach, ale strata wyniosła i tak 60 tysięcy złotych. Rada Miasta nie zaakceptowała jeszcze zasilenia zakładu kwotą 265 tysięcy złotych. Wielką niewiadomą jest także zaplanowana podwyżka cen biletów o 10%, która ma dać nam dodatkowych 300 tysięcy złotych w drugim półroczu. Będziemy analizować układ komunikacyjny. Możliwe, że dojdzie do jakichś zmian - niektóre kursy mogą zostać zlikwidowane z powodu braku popytu. Może się zdarzyć, że kilku kierowców odejdzie, bo nie będzie dla nich pracy. Podobnie może stać się w warsztacie, kiedy otrzymamy nowe, mniej awaryjne autobusy. Zaoszczędzone w ten sposób środki przeznaczymy na podwyżki.
Co na wynik dzisiejszych rozmów związki? - Jeszcze dziś skierujemy do prezesa pismo w sprawie dwugodzinnego strajku ostrzegawczego - mówi Mirosław Banach, przewodniczący ANSZZ Pracowników MZK Piła. - Prawdopodobnie odbędzie się w poniedziałek. Chcemy, by klienci odczuli go możliwie najmniej, dlatego nie organizujemy go w środku dnia. Autobusy wyjadą na trasy po prostu dwie godziny później niż zwykle - o 6.45.
- Strona związkowa zapewnia, że będzie działała zgodnie z prawem - mówi Antoni Serwacki. - Termin ogłoszenia strajku powinien być dłuższy.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.