Przewodniczący SLD promował kandydaturę Tadeusza Rzemykowskiego.
Grzegorz Napieralski przyjechał do Piły, by promować eurokandydaturę Tadeusza Rzemykowskiego. Fot. Marcin Maziarz
Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD, spotkał się wczoraj z sympatykami lewicy w Pile. Promował także kandydaturę Tadeusza Rzemykowskiego do Parlamentu Europejskiego. Wiadomo, że z pierwszego miejsca w Wielkopolsce wystartuje Marek Siwiec. Pilski radny i były Wicemarszałek Senatu ma szansę na pojawienie się na drugiej pozycji. - To dobry kandydat z dużym doświadczeniem - mówił o partyjnym koledze. - Nastawiamy się na bezpośrednie kontakty z wyborcami. Mniej reklamy, więcej kontaktu.
Napieralski mówił także o kryzysie w koalicji rządzącej. - PO hołduje tezom gospodarczym, które zbankrutowały w USA - mówił. - Ludzie muszą zwrócić uwagę, że jest alternatywa dla PO. Hasła o nowoczesnych standardach to kłamstwo. Prezydentowi Sopotu powstawiono osiem zarzutów, a Platforma go broni. Poseł Misiak został wyrzucony, ale dlaczego tak późno? - krytykował.
Wykluczył przy tym możliwość wejścia do koalicji w obecnej kadencji. - Polityk jednak nigdy nie mówi „nigdy” - zastrzegał. - W regionach takie koalicje istnieją. Na poziomie regionów PO dochodzi do wniosku, że bez SLD nie da się zarządzać.
Przewodniczący SLD wyraził żal z powodu tego, że Danuta Hübner wystartuje do Europarlamentu z listy Platformy Obywatelskiej. - Jest to wyraz dbania o własny interes - mówił. - Mam wrażenie, że nastąpiła obustronna amnezja. Obydwie strony zapomniały, jak PO bezwzględnie atakowała Hübner, kiedy ta była ministrem w rządzie Leszka Millera, a potem Komisarzem w Brukseli.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.