Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
10 kwietnia 2009
Piła uwolni Orliki z klatek?
Możliwe, że Orliki będą miały swoją pilską wersję. Choć nie byłyby już Orlikami, to spełniłyby podobne standardy jakościowe. Byłyby za to dużo tańsze.
Pierwszy Orlik przy Szkole Podstawowej nr 1, choć działa już od stycznia, to oficjalnie zostanie otwarty dopiero pod koniec kwietnia. Fot. Marcin Maziarz
Rządowy program Orlik 2012 okazuje się być droższy, niż przewidywano. Każde z boisk, nazywanych powszechnie Orlikami, miało kosztować milion złotych. Po jednej trzeciej miały się na nie zrzucać gmina, województwo i Ministerstwo Sportu i Turystyki. Jednak już w trakcie kosztorysowania kompleksy sportowe według ministerialnego projektu okazały się droższe niż wyliczenia poczynione za biurkami w Warszawie, natomiast dotacje wojewódzkie i ministerialne nie zmieniły się - gmina może z nich uzyskać maksymalnie 666 tysięcy złotych.
Na ostatniej sesji Rady Miasta prezydent Piły Zbigniew Kosmatka przedstawił kosztorysy dwóch planowanych na ten rok Orlików. Ten, który ma powstać w Szkole Podstawowej nr 4 przy Grabowej zamiast miliona ma kosztować niemal dwa razy więcej - 1,8 mln zł. Jeszcze droższy ma być kompleks w Gimnazjum nr 5 przy Bydgoskiej. Łączny koszt tego Orlika ma wynieść 2,5 mln zł, choć gwoli ścisłości należy dodać, że gimnazjalny kompleks ma powstać w wersji rozszerzonej - z boiskiem do piłki ręcznej. Część do gry w szczypiorniaka jest opcjonalna i nie musi znaleźć się w kompleksie, by ten spełnił wymogi rządowego programu.
Urząd Miasta zlecił opracowanie kosztorysów kompleksów sportowych, jeżeli zostałyby zbudowane według standardów Orlika, jednak bez trzech części infrastruktury, które nie wydają się konieczne: wysokiego ogrodzenia, oświetlenia i kontenerów z zapleczem socjalnym - to ostatnie i tak zapewniają szkoły, przy których mają powstać boiska.
Okazało się, że pilski, okrojony pomysł na Orlika przyniósłby wymierne efekty. Boisko przy Grabowej byłoby tańsze o niecały milion złotych - kosztowałoby 865 tysięcy. Oszczędności przy budowie kompleksu sportowego przy Gimnazjum nr 5 byłyby jeszcze większe - zamiast 2,5 mln zł inwestor zapłaciłby jedynie 1,3 mln zł.
Oszczędności wyniosłyby ponad 2 mln zł. Co prawda gmina nie mogłaby w tej sytuacji liczyć na dotacje z rządowego programu - boiska nie byłyby już Orlikami, ale pomimo tego ich budowa opłaciłaby się. Kosztorysowa oszczędność - po odliczeniu ministerialnych i wojewódzkich dotacji - wyniosłaby około 700 tysięcy złotych, czyli niewiele mniej niż koszt całego kompleksu w Czwórce.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.