Pop-rockowe granie, które spodoba się nie tylko kobietom.
In-Out. Od lewej: Szymon Maroń, Sławek Graczyk, Łukasz Sokołowski, Mirek Chojnacki i Piotr Belak. Fot. Materiały prasowe zespołu/Jacek Poznański
Nowy zespół, choć ich twarze nie są całkiem obce. Grają pop-rock i właśnie przygotowują swój pierwszy materiał. In-Out dość trudno sklasyfikować. Zespół jest wyraźnie osadzony w rocku lat 80-tych, ale smakuje znacznie lepiej. To rock przyprawiony choćby gdzieś w tle pobrzmiewającymi echami Guns'n Roses z czasów „Use your illusion” (smyczki w refrenie „Anioła”), Prince'm (chórki w „Dlaczego”), czy Dżemem (refren „Niech będzie jak jest”) i podlany delikatnie elektronicznym sosem. W tej harmonii może się podobać głos wokalisty - delikatniejszy niż można się spodziewać po muzycznych inspiracjach, ale - zwyczajnie - ładnie brzmiący i dobrze zestawiony z całością. Co ważne - dykcji wokalisty niewiele można zarzucić.
W In-Out śpiewa Sławomir Graczyk - dla niektórych wokalista znany z „Drugiej Strefy” (wcześniej „King”), dla innych „pan Sławek” - od dobrych kilku lat nauczyciel w jednej z pilskich podstawówek. Z „Drugiej Strefy” znani są także klawiszowiec Piotr Belak i basista Szymon Maroń. Na gitarze gra nieznany szerzej Łukasz Sokołowski, a chyba najbardziej znanym w tej chwili członkiem zespołu jest… perkusista - jak się okazuje naprawdę wszechstronny - Mirek Chojnacki znany z The Cuts i Jafii Namuel.
W najbliższym czasie nie będzie okazji, by posłuchać In-Out na żywo. Zespół w tej chwili w sali prób szlifuje materiał. Jedna z piosenek - „Niech będzie jak jest” - kandyduje do wielkopolskiego finału konkursu „Przebojem na antenę”, którego organizatorem są rozgłośnie regionalne Polskiego Radia.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.