Pilanie mieszkający w wieżowcach są bezpieczni. Strażacy z dwóch pilskich jednostek przez ostatnie 3 dni ćwiczyli gaszenie dziesięciopiętrowego bloku i ratowanie jego mieszkańców.
W ćwiczeniach wykorzystano dwie najwyższe w Północnej Wielkopolsce drabiny. Fot. Marcin Maziarz
Ćwiczenia trwały aż trzy dni, bo wzięło w nich udział 45 pilskich strażaków. Każdego dnia w zajęciach brało udział 15 z nich. Co ćwiczyli? Wszystko, co niezbędne w prowadzeniu akcji ratunkowej w wysokich budynkach, takich jak ten przy Alei Wojska Polskiego.
Bieg na 10. piętro w pełnym rynsztunku. Rekordzista wbiegł w 46 sekund. Fot. Marcin Maziarz
Na początek bieg po schodach na 10. piętro. Średni czas: minuta. Rekordzista wbiegł na samą górę wieżowca w 46 sekund. Kto kiedykolwiek tego próbował, wie, że jest to trudne nawet w lekkiej, letniej odzieży. Strażacy musieli pokonać prawie 170 schodów na ostatnie piętro w pełnym rynsztunku - włącznie z ciężkimi butlami tlenowymi. To ważne, bo w czasie pożaru ratownicy poruszają się właśnie klatką schodową. Od sprawności ich nóg zależy nieraz życie mieszkańców.
Butle z tlenem, których używają strażacy. Fot. Marcin Maziarz
Ważna jest także infrastruktura techniczna znajdująca się w każdym z wysokich budynków. W tym, w którym strażacy ćwiczyli przez ostatnie 3 dni, istnieje tzw. suchy pion. Co 2 piętra znajduje się szafka z przyłączem wody i kilkunastometrowy wąż strażacki. W tym wypadku ważna jest dbałość samych mieszkańców o stan urządzeń - jeżeli nie są niszczone, mogą uratować życie, bo bardzo przyszpieszają rozpoczęcie gaszenia. Wszystkie kłódki do instalacji „suchego pionu” w blokach Pilskiej Spółdzielni Mieszkaniowej można otworzyć jednyn kluczem, którego kopia znajduje się w każdym samochodzie pilskiej straży. Strażak, który w ciągu kilkunastu - kilkudziesięciu (w zależności od poziomu) sekund dobiegnie do szafki, podłącza znajdujący się w niej wąż do zaworu. W tym samym czasie jego koledzy podłączają pompę do takiego samego zaworu na parterze budynku. Wszystko - z wbiegnięciem na 10. piętro - trwa do 120 sekund. Tym sposobem oszczędzane są cenne minuty, które zajęłoby rozłożenie w klatce schodowej specjalnego, gumowego węża do prowadzenia akcji gaśniczej wewnątrz budynku. Ma 60 metrów długości i mniejszą średnicę niż „normalny” wąż używany do gaszenia z zewnątrz. Dzięki mniejszej średnicy podaje mniej wody, co oznacza ograniczenie szkód z powodu zalania w sąsiednich mieszkaniach. Jego rozłożenie w klatce schodowej na 10. piętro zajmuje jednak około 5 minut. Dlatego jest używany tam gdzie nie ma „suchego pionu” lub gdzie ta instalacja jest niesprawna.
Ważne jest właściwe utrzymanie infrastruktury technicznej, np. hydrantów. Fot. Marcin Maziarz
Strażacy ćwiczyli także akcję ratunkową z zewnątrz. Wykorzystali do tego dwie najwyższe w Północnej Wielkopolsce drabiny, które umożliwiają prowadzenie akcji ratowniczej i gaśniczej na wysokości 10. piętra.
Najwyższy w Północnej Wielkopolsce podnośnik na stałe stacjonuje na Podlasiu. Fot. Marcin Maziarz
Tam gdzie nie można podjechać z drabiną lub podnośnikiem, konieczne jest zastosowanie skokochronu. To wielka poduszka powietrzna, której napełnienie trwa kilkanaście sekund. W trakcie ćwiczeń sprawdzono także procedury związane z jej używaniem. Bezpiecznie można na nią skakać z maksymalnie 6. piętra.
Rozłożenie 60-metrowego gumowego węża do wysokości 10. piętra trwa około 5. minut. Fot. Marcin Maziarz
Ważna jest także świadomość samych mieszkańców. Trzeba pamiętać o tym, by nie stawiać samochodów w niedozwolonych miejscach - strażacy muszą mieć możliwość dojechania możliwie najbliżej budynku. Ale rzecz nie tylko w parkowaniu aut. Coraz częściej zdarza się, że wspólnoty mieszkaniowe montują np. słupki, które mają ograniczać parkowanie na chodnikach czy trawnikach. Strażacy poradzą sobie z ich usunięciem - po prostu je wytną, ale w tym czasie mogliby zająć się już ratowaniem ludzi i mienia. Dostęp do budynków ograniczają też klomby, ozdobne krzewy i drzewa.
- Realizacja ćwiczeń była możliwa dzięki współpracy z Pilską Spółdzielnią Mieszkaniową - mówi Zbigniew Szukajło, rzecznik pilskiej straży. Fot. Marcin Maziarz
To drugie ćwiczenia pilskich strażaków w wieżowcu. Jak podkreśla rzecznik pilskiej straży Zbigniew Szukajło, ich realizacja była możliwa dzięki współpracy z Pilską Spółdzielnią� Mieszkaniową. Ćwiczenia w wieżowcach będą prowadzone systematycznie we wszystkich 32. takich obiektach, którymi zarządza PSM L-W.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.