Moltona już nie ma, wkrótce zniknie salon Kolportera. Co z Monnari i Pabią?
Z Galerii Kasztanowej zniknął już sklep Molton, wkrótce zniknie salon multimedialny Kolportera. Fot. Marcin Maziarz
Dzisiejsza Gazeta Wyborcza przynosi informację, że kielecka spółka Kolporter zamyka projekt salonów multimedialnych. W całej Polsce powstały 24 sklepy z prasą, książkami, muzyką, filmami, oprogramowaniem i drobnymi akcesoriami komputerowymi. Jeden z nich Kolporter zlokalizował w pilskiej Galerii Kasztanowej. Wkrótce pilski salon zniknie, podobnie jak 24 podobne placówki, które miały stanowić naturalną konkurencję dla EMPiK-u. Na razie nie jest znany konkretny termin zamknięcia sieci, jak i jej poszczególnych sklepów. Zależy to od rozmów z zarządcami obiektów w których są zlokalizowane. Salony multimedialne to jednak jedyna gałąź działalności, którą likwiduje Kolporter znany przede wszystkim z dystrybucji prasy.
Mniej szczęścia ma łódzka spółka Monnari. Jej problemy zaczęły wypływać na światło dzienne na początku roku. W lutym Monnari złożyło w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej swojej spółki zależnej - Molton. Ta miała w Pile dwa sklepy - w Galerii Kasztanowej i Galerii Tesco. Obydwa sklepy zostały zamknięte, podobnie jak pozostałe placówki w Polsce. Ale Molton okazał się być dopiero początkiem problemów Monnari.
Dwa tygodnie temu spółka - matka Monnari Trade złożyła w sądzie gospodarczym kolejny wniosek o ogłoszenie upadłości - tym razem własnej. Zarząd Monnari widzi jednak możliwość uratowania i wniósł o upadłość z możliwością zawarcia układu z wierzycielami. To jednak nie jedyny taki wniosek. O upadłość - tym razem likwidacyjną - wniósł jeden z wierzycieli - Dion Investments. Znane z ekspansywnej polityki rozwoju sieci handlowej Monnari jest właścicielem dwóch sieci odzieżowych, które mają sklepy w Pile - Pabia i Monnari. Funkcjonują zarówno w Galerii Tesco jak i Galerii Kasztanowej. Na razie obydwie sieci działają bez zmian.
Jedną z przyczyn likwidacji sklepów i fatalnych wyników finansowych Monnari (prawie 14 mln zł straty w pierwszym kwartale tego roku) jest wysoki kurs euro. W unijnej walucie ustalane są bowiem czynsze w galeriach handlowych. Dopóki kurs euro spadał, sieci handlowe prowadziły ekspansywną politykę rozwoju, a wzięciem cieszyła się niemal każda powierzchnia w nowo uruchamianych centrach handlowych. Załamanie na rynku walutowym zupełnie zaskoczyło sieci handlowe, które muszą dziś stawić czoła płaconym w złotówkach czynszom wyższym niż rok temu o połowę.
Według nieoficjalnych informacji do jakich dotarliśmy, czynsze jakie płacą duże sieci z branży odzieżowej w pilskich galeriach handlowych oscylują w granicach 20 - 30 euro za metr kwadratowy. Niższe stawki są w stanie wynegocjować sklepy wynajmujące znaczne powierzchnie (sklepy spożywcze i elektromarkety) - mogą liczyć na czynsz w wysokości kilkunastu euro za metr kwadratowy. Na niższe stawki mogą liczyć także duże sklepy z odzieżą młodzieżową, choć nie dotyczy to wszystkich sieci. Znacznie wyższe stawki - powyżej 30 euro za metr kwadratowy - płacą firmy gastronomiczne, operatorzy komórkowi, sklepy z biżuterią i… kioski.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.