Napastników skusił telefon i… czapka. Żeby je dostać, pobili 18-latka.
Męczyźni trafili do komendy przy Bydgoskiej dopiero dziś rano. Najpierw musieli wytrzeźwieć. Fot. Materiały prasowe Komendy Powiatowej Policji w Pile
Dwaj 22-letni mieszkańcy Piły mogą trafić za kratki nawet na 12 lat. Za co? Za warty kilkaset złotych telefon i… czapkę. Wczoraj przed 20. zabrali je 18-latkowi idącemu Lipową (Podlasie), przedtem jednak dotkliwie go pobili. Nie wiadomo, czy miała być to forma rozładowania stresu, czy też od razu doszli do wniosku, że 18-latek nie odda przedmiotów dobrowolnie, bo chłopak został pobity „z marszu” - bez ostrzeżenia.
Z miejsca przestępstwa uciekali prawdopodobnie wzdłuż torów. Kilkanaście minut później policyjny patrol zatrzymał ich na odległej o kilkaset metrów ulicy Wybickiego. Próbowali jeszcze uciekać, ale - podobnie jak bohaterowie poniedziałkowego rajdu na Poznańskiej (pisaliśmy o nim tutaj ») - ułatwili mundurowym zadanie, pijąc przed napadem alkohol. Z tego powodu noc spędzili w Izbie Wytrzeźwień, a policjanci zajęli się nimi dopiero dziś rano.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.