Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
30 czerwca 2009
Nie będzie podwyżki, MZK ma problem
Zaskakująco zakończyło się głosowanie nad podwyżką cen biletów komunikacji miejskiej w Pile. MZK ma wartą 320 tysięcy złotych dziurę w budżecie.
Miejscy Radni nie zgodzili się na zaplanowane wcześniej podwyżki cen biletów. Fot. Marcin Maziarz
Od 1 sierpnia za bilety komunikacji miejskiej zapłacimy tyle samo ile płacimy dziś. Rada Miasta nie zgodziła się na pierwszą od czterech lat podwyżkę cen. O odrzuceniu podwyżki zadecydował jeden głos: 10. radnych było za, przeciw - 11. I tu kolejne zaskoczenie. Za podwyżką głosowali radni z lewej strony sali, deklarując dbałość o interes spółki. Przeciw byli radni Prawa i Sprawiedliwości i Platformy obywatelskiej, Mirosława Rutkowska-Krupka oraz siedzący z lewej, ale sympatyzujący ostatnio z PO Włodzimierz Bystrzycki. To prawdopodobnie jego głos zadecydował o tym, że podwyżka przepadła w głosowaniu. - O ile nie mogę mieć pretensji do radnych PiS, bo znajdują się w określonym miejscu sceny politycznej, o tyle jestem zaskoczony głosowaniem radnych PO - mówił bezpośrednio po głosowaniu radny Jan Lus. - Przeciw uchwale zagłosował klub, który uważa, że gospodarka powinna rozwijać się bez sterowania. Widać, że zadziałała dyscyplina klubowa.
- Bardzo dobrze, że Rada przeciwstawiła się propozycji prezydenta Kosmatki, by podwyższyć ceny biletów. Pilanie nie zniosą kolejnej podwyżki cen - to już słowa radnego Rafała Zdziereli z PO. - Nie możemy przerzucać całego ciężaru modernizacji MZK na mieszkańców miasta. Zamiast podwyżki cen proponujemy znalezienie w dwustumilionowym budżecie miasta 320. tysięcy złotych na dotację dla spółki.
Argumentacja to o tyle zaskakująca, że dotowanie przedsiębiorstw kłóci się z deklarowanymi przez PO liberalnymi poglądami na gospodarkę.
Mieszkańcy cieszą się, że nie zapłacą więcej za przejazdy do pracy czy szkoły, tymczasem MZK ma problem. Ten problem ma wartość wspomnianych 320 tysięcy złotych, bo taką kwotę miała w tym roku przynieść podwyżka cen biletów. W trakcie obrad padł pomysł, by dziurę w budżecie przewoźnika załatać dotacją tej samej wartości. - Na jednej z wrześniowych sesji (we wrześniu radni zbiorą się dwukrotnie - przyp. aut.) podejmiemy decyzję, skąd weźmiemy pieniądze na MZK - mówił prezydent Zbiegniew Kosmatka. - Budżet nie jest z gumy. Być może trzeba będzie zrezygnować z jakiejś drogi lub chodnika. W ten sposób na komunikację miejską złożą się wszyscy mieszkańcy miasta.
Projekt uchwały przewidywał podwyżkę ceny biletu jednorazowego na 2,40 zł. W tej chwili płacimy za niego 2,20 zł. Decyzja radnych jest zaskakująca z jeszcze jednego powodu. W czerwcu ubiegłego roku ta sama Rada Miasta przyjęła strategię rozwoju komunikacji miejskiej, która przewidywała podwyżkę cen w połowie tego roku. O tym jak skończy się ten brak konsekwencji przekonamy się we wrześniu.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.