Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
1 lipca 2009
Rdzewiejący problem
Zajmują coraz cenniejsze miejsca na parkingach, zaśmiecają krajobraz, przyciągają złe towarzystwo. W całej Pile stoi około 30 - 40 wraków samochodów. Zajmuje się nimi Straż Miejska.
Wybite klosze reflektorów, tłumik leżący na ziemi a w środku oberwana podsufitka. To tylko jeden z kilkudziesięciu wraków, które zaśmiecają Piłę. Fot. Marcin Maziarz
Ulica Żeromskiego, na wysokości bloku 19 - 23 parking na około 20 samochodów. Jedno z miejsc zajmuje Opel Omega. Z daleka wygląda jak przeciętny samochód stojący na parkingu, ale im bliżej tym gorzej: przerdzewiały tłumik odpadł i leży na ziemi, z przodu wybite klosze reflektorów, brak powietrza w kołach, a w środku oberwana podsufitka. Obrazu dopełnia maska auta - nie tylko brudna, ale i zmatowiała przez spadź z drzewa, pod którym stoi. Z tyłu nie ma już tablicy rejestracyjnej. Widać, że samochód od dawna nie jeździ i raczej już nie pojedzie. Takich aut na parkingach w całej Pile jest - według szacunków Straży Miejskiej - około 30 - 40.
- Mieszkańcy informują Straż Miejską o pojazdach, które nie są używane lub nie posiadają tablic rejestracyjnych - mówi Marian Ostaszewski, komendant Straży Miejskiej w Pile. - Takie sytuacje identyfikują również strażnicy. Jesteśmy uprawnieni do interwencji wobec właścicieli wraków. Jeżeli takiego pojazdu nie usunie właściciel, i tak poniesie koszty odholowania auta na parking.
Straż Miejska może zareagować, jeżeli stan pojazdu wskazuje na to, że jest od dawna nie używany, nawet jeżeli auto ma tablice rejestracyjne. Jeżeli w ciągu pół roku po odholowaniu na parking właściciel nie odbierze pojazdu, ten z mocy ustawy przechodzi na własność gminy i zostaje przekazany do utylizacji.
Co robi Straż Miejska w sprawie porzuconych samochodów? - Przede wszystkim kontaktujemy się z właścicielem, żeby ustalić� dlaczego pojazd jest w takim stanie - mówi Marian Ostaszewski. - Bardzo często sprawy dotyczą osób, które wyjechały za granicę. Jeżeli nie zgłasza się osoba, która może dysponować autem w zastępstwie właściciela - na przykład ktoś z rodziny - pojazd jest odholowywany.
Okazuje się, że koszty usunięcia pojazdu to nie jedyna kara, jaka może spotkać właściciela porzuconego samochodu. - Każdy pojazd, który znajduje się na drodze lub w innym miejscu publicznym, powinien posiadać kompletną dokumentację - powiedział komendant Straży Miejskiej. - Jeżeli auto nie ma na przykład obowiązkowego ubezpieczenia, informujemy o tym Państwowy Fundusz Gwarancyjny. Wiąże się to z wysokimi kosztami, nawet do pięciu tysięcy złotych.
Co zatem można zrobić z samochodem, który już nie będzie jeździł? Właściciele takich pojazdów łudzą się często, że jeszcze uda się je sprzedać. I czasem się udaje - najczęściej na części. Szybsze i wymagające mniejszego wysiłku rozwiązanie, to złomowanie. Jeżeli dowieziemy auto do punktu utylizacji na własny koszt, możemy liczyć na wynagrodzenie. Część złomowisk oferuje także bezpłatny odbiór z miejsca, w którym wrak stoi. Wówczas jednak pojazd oddajemy za darmo.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.