Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
5 lipca 2009
Tygrysek wrócił do domu
Ale czeka w „przedpokoju”. Jeżeli nie wierzyłeś, że to się uda - masz twardy dowód. Su-22 jest już w Pile. Teraz przed Muzeum Przedmoście długa droga do ustawienia go w hangarze na lotnisku.
Prace przy demontażu samolotu rozpoczęły się o 7. rano, załadunek zakończył się po 23. Fot. Materiały prasowe Muzeum Przedmoście
- Jeżeli ktoś nie wierzył, że uda nam się sprowadzić Tygryska do Piły, już ma pewność, że się udało - mówi Przemysław Olszyński, prezes Muzeum Przedmoście i jeden ze sprawców, dzięki którym samolot jest już w Pile.
Tygrysek, czyli Su-22 z numerem bocznym 3620 - ostatni z godłami 6 Pułku Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego w Pile - od około drugiej w nocy jest już w mieście. Cały dzisiejszy dzień i najbliższą noc spędzi na terenie bazy Nafta-Trans przy Alei Powstańców Wielkopolskich, a jutro rano zostanie przewieziony na Wypoczynkową, na teren Agory. - Z pomocą przyszli prezydent Kosmatka i dyrektor Agory - mówi Przemysław Olszyński. - Mamy do dyspozycji bardzo ładny trawnik, mamy nadzieję, że go nie zniszczymy. Ile czasu spędzi tam samolot - tego jeszcze nie wiemy. Wstępnie jesteśmy umówieni, że może być to dość długi okres. Chodzi o pozyskanie hangaru i złożenie w nim samolotu.
Do umieszczenia kadłuba na lawecie niezbędny był dźwig. Fot. Materiały prasowe Muzeum Przedmoście
- Na pewno doczekamy się w Pile ekspozycji Su-22 - mówi Zbigniew Kosmatka, prezydent Piły. - Nie chciałbym określać, czasu, bo są pewne bariery administracyjne. Między innymi Agencja Mienia Wojskowego - gorzowska dyrekcja nie do końca władna, żeby podjąć decyzję o przekazaniu muzeum schronohangaru, ale wiem, że klimat jest dobry i, tak jak do tej pory dobrze nam się współpracowało, także w tej kwestii - jak sądzę - dojdziemy do zgody.
Zdemontowany samolot został umieszczony na dwóch lawetach. Fot. Materiały prasowe Muzeum Przedmoście
Jak wyglądał ostatni dzień Tygryska w Powidzu? - Z Piły wyjechaliśmy o czwartej rano - mówi Przemysław Olszyński. - O siódmej byliśmy na miejscu, dojechała ekipa techników i zaczęliśmy demontaż. Załadunek wszystkich towarzyszących Su-22 elementów zakończyliśmy po 23. Po drugiej byliśmy w Pile.
Niestety, sprowadzenie samolotu do Piły to jeszcze nie koniec. - Koniec będzie, gdy Tygrysek będzie eksponowany - mówi Olszyński. - Przed nami jeszcze bardzo długa droga. Musimy pozyskać hangar, zabezpieczyć teren, złożyć samolot, ustawić go na lotnisku, a do tego jeszcze daleko. Zachęcam wszystkich do wsparcia akcji. To jeszcze nie koniec.
Transport samolotu odbywał się w nocy. Fot. Materiały prasowe Muzeum Przedmoście
Sprowadzenie samolotu do Piły dla Przedmościa było sprawą honoru i dziś już mamy pewność, że Muzeum tworzą ludzie honoru. - To perełka. Ostatni Su-22, który ma zachowane godło pilskiego pułku i jako jedyny miał je namalowane na stateczniku pionowym - mówi Przemysław Olszyński. - Więcej takich samolotów nie ma. Kilka stoi jako pomniki w jednostkach wojskowych, ale nigdy nie moglibyśmy ich zdobyć. Trzeba było go ratować. Może ktoś powie, że urwaliśmy się z choinki i bez środków rzucamy się na taki duży projekt. To jest jak z ratowaniem komuś życia. Albo staje się na pomoście i skacze się do wody na ratunek tonącemu bez względu na to, że na nogach ma się buty za pięćdziesiąt tysięcy złotych, albo stoi się na tym pomoście i nic się nie robi. My postanowiliśmy bez względu na wszystko skoczyć do wody i uratować ten samolot.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.