Nie w sierpniu, a dopiero na wiosnę przyszłego roku zostanie oddany do użytku pierwszy po wojnie kościół protestancki w Pile. Proboszcza parafii to jednak nie martwi - znalazł dodatkowe źródło finansowania inwestycji.
W tym roku kościół ma być już zamknięty - zostaną wstawione okna i drzwi. Fot. Materiały prasowe Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Pile
Czy opóźnienie w pracach budowlanych może być dobrym znakiem? W tym wypadku tak. Ksiądz Tomasz Wola, proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Pile przyznaje, że opóźnienie w budowie pierwszego po wojnie kościoła protestanckiego w Pile wynosi około 8. miesięcy. Wystąpiły pewne nieprzewidziane okoliczności: niespodziewanie pojawiło się dodatkowe źródło finansowania inwestycji. - Miejskie wodociągi zwróciły się do parafii z propozycją odkupienia części działek, na których chciałyby zbudować drogę dojazdową do Gwdy - mówi ksiądz Tomasz Wola. - Chodzi o działki w okolicy pętli autobusowej przy Śniadeckich. Na ostatniej sesji Rada Miasta uchwaliła nowy plan zagospodarowania w tym rejonie. Możemy już dokonać nowego podziału nieruchomości i sprzedać działki w bardzo atrakcyjnym rejonie, z widokiem na Gwdę.
Termin rozpoczęcia drugiego etapu pracy przy budowie kościoła ewangelickiego jest uzależniony od sprzedaży działek przy Śniadeckich. Jeszcze w tym roku obiekt ma zostać zamknięty - zostaną wstawione okna i drzwi.
Główne wejście do kościoła zostało zlokalizowane od strony ulicy Wincentego Pola. W głównej nawie znajdą się miejsca dla 120. osób. Przewidziano też sale: spotkań, muzyczną i szkółki niedzielnej. Powierzchnia świątyni wyniesie 352 metry kwadratowe. Wysokość budynku wraz z krzyżem to 13,75 m.
W tej chwili pilscy luteranie spotykają się w kaplicy przy Buczka.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.