Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
9 lipca 2009
Halo, tu zawał
Samorządy nie chcą ratować mieszkańców? Do telemedycyny dały się przekonać trzy powiaty. Pilanie mogą spać spokojnie.
Za 3 tys. zł można uratować życie wielu zawałowcom. Tyle kosztuje moduł teletransmisji do defibrylatora Lifepak. Fot. Marcin Maziarz
Od wprowadzenia 2 miesiące temu systemu telemedycyny ratunkowej, do pilskiego szpitala skróconą drogą trafiło 25. zawałowców. Niestety, nie wszyscy dali się przekonać do przystąpienia do systemu wczesnego leczenia zawałów. - Znakomicie działają zespoły ratownictwa medycznego z Wielenia i Krzyża w Powiecie Czarnkowsko-Trzcianeckim - mówi dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Pile, Grzegorz Wrona. - Czasem jeszcze są to rozpoznania na wyrost, ale tym się nie martwimy. Także zespół z Jastrowia w Powiecie Złotowskim nie waha się korzystać ze skróconej ścieżki. W Powiecie Pilskim nic się nie zmienia - pacjentów wozimy tak szybko jak to możliwe.
W pozostałych powiatach widać opór przed nowym rozwiązaniem ratującym życie i zdrowie pacjentów. Mimo deklaracji z 8. powiatów, które padły w momencie tworzenia systemu, do dziś odzwierciedlenie w rzeczywistości znalazły tylko 3. - Po cichu liczę jeszcze na Powiat Wałecki, który bardzo ściśle z nami współpracuje - mówi Grzegorz Wrona. - Wiem też o tym, że specjalistyczna karetka w Wągrowcu ma zamontowany moduł, ale nie mieliśmy stamtąd nadmiernej ilości teletransmisji.
Koszt przystąpienia do systemu nie jest wygórowany. Moduł teletransmisji do defibrylatora kosztuje ok. 3 tys. zł. Do tego co miesiąc trzeba opłacić abonament telefonii komórkowej, bo tą właśnie drogą dane z defibrylatora przesyłane są do stacji bazowej w Pile.
Przystąpienie do systemu telemedycyny ratunkowej dla pacjentów z zawałem oznacza jedno: dużo większe szanse na powrót do zawodowej sprawności, w wielu przypadkach także na przeżycie. Z powiatów, które nie przystąpiły do programu, pacjenci trafiają do Piły okrężną drogą - najpierw do lokalnego szpitala, a dopiero stamtąd są przewożeni do naszego miasta, gdzie trafiają na stół hemodynamiczny. Z rejonów, w których działa zespół ratowniczy będący w systemie telemedycyny, pacjenci są transportowani do Piły bezpośrednio z miejsca, w którym nastąpił zawał. Chodzi o to, by do pracowni hemodynamiki trafili w czasie krótszym niż godzina.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.