W poniedziałek po południu z Placu Zwycięstwa do dworca kolejowego przejdzie Marsz Przeciwko Przemocy.
Organizatorzy proszą, by zabrać znicze. Fot. Marcin Maziarz
Poniedziałek, godzina 18.00, Plac Zwycięstwa, to czas i miejsce, z którego wyruszy Marsz Przeciwko Przemocy. To pierwsza w historii Piły taka akcja i chyba wszyscy wolelibyśmy, żeby nie było powodu do jej organizowania. Powód, niestety, jest. W ostatni poniedziałek w pilskim szpitalu zmarł 27-letni Krzysztof, skatowany prawie 3 tygodnie temu przed dworcem kolejowym. Przytomność odzyskał jedynie na trzy godziny, zmarł po dwóch tygodniach pobytu w szpitalu. - Chcemy pokazać miastu, i nie tylko naszemu miastu, że dzieje się źle - mówi Zbigniew Fiałka, wujek zmarłego. - To nie jest tylko ten wypadek. Miesiąc temu miało miejsce podobne zdarzenie, a ostatnio - nożownik na Górnym. Chcemy zwrócić uwagę na szacunek dla drugiej osoby.
Marsz organizują znajomi i rodzina 27-latka. Proszą, by w poniedziałek zabrać ze sobą znicze, które postawimy przed dworcem. - Chcemy przejść spokojnie, żeby każdy przemyślał co się stało i żeby już nigdy nic podobnego się nie zdarzyło - mówi Zbigniew Fiałka.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.