17 września 2009
Dyskusja wokół wieczornych przedszkoli
„Przedszkole jako instytucja jedynie wspomaga rodziców w trudnym procesie wychowania potomka. Nigdy natomiast ich nie zastąpi” - pisze Krystyna Żelazna-Wójcik - przewodnicząca zespołu dyrektorów pilskich przedszkoli.
Czy w Pile konieczne jest przedszkole pracujące nawet do 22? Fot. Marcin Maziarz
Na ostatniej sesji Rady Miasta radna Mirosława Rutkowska-Krupka pytała, czy choć w jednym przedszkolu w Pile dałoby się uruchomić popołudniowo - wieczorny dyżur, czym wywołała dość burzliwą dyskusję, nie tylko w czasie sesji, ale także w posesyjnych debatach telewizyjnych. M.in. prezydent Zbigniew Kosmatka kontrargumentował, pytając, czy przedszkole ma być placówką edukacyjną, czy jedynie przechowalnią dzieci.
1 września do przedszkoli w Pile poszło 2.105 dzieci, więc temat jest bardzo ważny. Do redakcji Życia dotarł artykuł Krystyny Żelaznej-Wójcik, dyrektora Przedszkola nr 13 i jednocześnie przewodniczącej zespołu dyrektorów pilskich przedszkoli. Publikujemy go bez skrótów, zachęcając do dyskusji na temat popołudniowo-wieczornych przedszkoli:
O organizacji i funkcjonowaniu pilskich przedszkoli
Rozpoczął się kolejny rok szkolny. Potocznie kojarzony jest ze szkołami, ale rodzice małych dzieci wiedzą, że dotyczy także przedszkoli.
Ostatnia debata telewizyjna z udziałem Prezydenta Miasta Piły i radnych, poświęcona w części sprawom wychowania przedszkolnego w naszym mieście, stała się przyczynkiem do napisania niniejszego artykułu. Jako zespół dyrektorów pilskich przedszkoli zauważamy potrzebę przybliżenia lokalnej społeczności problemów dotyczących organizacji wychowania przedszkolnego w Pile i zasad funkcjonowania naszych placówek.
W mieście funkcjonuje 16 przedszkoli publicznych. Od kilku lat liczba placówek pozostaje na niezmienionym poziomie, ale warto nadmienić, że - z uwagi na wzrastające zapotrzebowanie rodziców na t�� formę opieki – powołano do życia siedem nowych oddziałów w już istniejących budynkach. Na ten cel zaadaptowano sale zajęć ruchowych, a tam, gdzie pozwalały na to rozwiązania architektoniczne zbudowano całkowicie nowe pomieszczenia wewnątrz obiektów. Działania te skutkują bardzo wysokim stopniem upowszechnienia wychowania przedszkolnego w mieście. Miejsca w przedszkolach znalazło bowiem 76,57 % pilskich maluchów, w tym wszystkie sześciolatki. Jest to jeden z wyższych w kraju wskaźnik korzystania przez dzieci z edukacji przedszkolnej (średnia krajowa wynosi ok. 44%). Natomiast odsetek dzieci przyjętych w stosunku do ubiegających się o miejsce wynosi 91,40%. Idealne byłoby znalezienie miejsc dla wszystkich przedszkolaków, ale nasze doświadczenie pozwala nam z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że wiele maluchów oczekujących na miejsce w przedszkolu, otrzyma je w najbliższym czasie. Jest to możliwe z uwagi na spodziewane coroczne rezygnacje, spowodowane problemami zdrowotnymi lub losowymi. Problem dostępu do placówek wychowania przedszkolnego przestanie prawdopodobnie istnieć z chwilą rozpoczęcia edukacji szkolnej przez sześciolatki, do czego nasza gmina sukcesywnie się przygotowuje. Miejsca dla sześciolatków w szkołach mają być gotowe już od przyszłego roku szkolnego.
Edukacja przedszkolna coraz częściej postrzegana jest jako fundament rozwoju dziecka i wyznacznik jego przyszłych sukcesów. To w tym okresie ma miejsce najszybszy wzrost sprawności i umiejętności . Nigdy potem tempo rozwoju człowieka nie jest tak dynamiczne. Dla specjalistów i świadomych rodziców staje się oczywiste, ze wspomaganie rozwoju dziecka w tym czasie daje mu ogromne szanse na harmonijny rozwój w przyszłości. Są to prawidłowości, które wyznaczają cele wychowania przedszkolnego. Nowa podstawa programowa za szczególnie ważne uznaje wspomaganie dzieci w rozwijaniu uzdolnień oraz kształtowanie czynności intelektualnych potrzebnych im w codziennych sytuacjach i w dalszej edukacji. Proces ten musi iść w parze z jednoczesnym kształtowaniem odporności emocjonalnej oraz rozwijaniem umiejętności społecznych. W tym kontekście dużą uwagę przykłada się do organizacji dnia w przedszkolu. Chodzi nie tylko o sposób realizacji wymienionych treści, choć dobór form i metod pracy z maluchami jest istotny ze względu na możliwości percepcyjne przedszkolaków. W rozporządzeniu o nowej podstawie programowej zaleca się podział dnia na pięć części, tak, aby zrównoważyć pożądane sfery dziecięcej aktywności: od edukacyjnej po zabawową. W przedszkolu dziecko powinno uczestniczyć zarówno w kierowanych przez nauczyciela sytuacjach edukacyjnych, jak i samodzielnie eksplorować środowisko. Należy mu także zagwarantować pobyt na świeżym powietrzu i możliwość bezpośredniego poznawania otoczenia, w którym żyje. Bazą skutecznego oddziaływania nauczycielskiego zawsze są pozytywne więzi z dzieckiem: empatia, poświęcanie uwagi, uważne słuchanie. To dzięki nim możliwe jest wprowadzanie jasnych reguł, stawianie granic, wyznaczanie realistycznych celów.
Trzeba jednak pamiętać, że przedszkole jako instytucja jedynie wspomaga rodziców w trudnym procesie wychowania potomka. Nigdy natomiast ich nie zastąpi. O prawidłowym wzrastaniu dziecka możemy mówić jedynie wtedy, kiedy zinstytucjonalizowane oddziaływanie jest równoważone rodzicielska miłością i umiejętnością brania odpowiedzialności za rozwój. Sukces wychowawczy uzależniony jest od stopnia zaspokojenia potrzeb dziecka. Jedną z podstawowych jest potrzeba bezpieczeństwa, rozumiana jako troska o zdrowie fizyczne i równie ważne zdrowie emocjonalne. Dziecko w wieku przedszkolnym potrzebuje jak najczęstszych kontaktów z rodzicami i ma ograniczone możliwości radzenia sobie z rozłąka z najbliższymi. Nie oznacza to, że należy je pozbawiać doświadczeń zinstytucjonalizowanego oddziaływania, które – prawidłowo realizowane – rozwija w dziecku umieję�tności niemożliwe do osiągnięcia poza grupą społeczną. Należy jednak podkreślić, że równolegle z działaniami zewnętrznymi musi iść w parze opieka rodziców, którzy prawnie i moralnie odpowiadają za rozwój własnego dziecka.
We wspomnianej wcześniej debacie telewizyjnej poruszony został także problem dostosowania godzin przedszkola do potrzeb usługobiorców. Warto zatem nadmienić, ze trzy lata temu, przygotowując się do napisania projektu o pozyskanie funduszy unijnych, badaliśmy potrzeby rodziców w tym zakresie. Wówczas zainteresowanie wydłużeniem czasu pracy naszych placówek było niewielkie. Zmieniliśmy zatem zamysł napisania wniosku o wydłużenie czasu pracy przedszkoli na objęcie opieką dzieci w soboty. Pomysł „sobotnich przedszkoli” nie wynikał jednak z potrzeby zagwarantowania opieki dzieciom rodziców pracujących, gdyż takiej ci ostatni także nie zgłaszali. Chodziło przede wszystkim o wyrównywanie szans rozwojowych i otoczenie opieką specjalistyczną (logopedów, psychologów, pedagogów) dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Nasze starania o jego realizację – na razie mało realne – nie kończą się, jednakże nie jest to tematem niniejszych rozważań.
Na początku tego roku szkolnego postanowiliśmy ponownie zdiagnozować potrzeby rodziców dotyczące godzin otwarcia naszych placówek. Rodzice, podobnie, jak trzy lata temu, w niewielkim stopniu wyrażają zainteresowanie wydłużeniem czasu pracy przedszkola. Taka potrzebę zgłosiło 4,84 % ankietowanych. Zazwyczaj są to prośby o wcześniejsze o 0,5 godziny otwieranie placówki lub późniejsze o 0,5 godziny zamykanie. Tylko niektóre z nich wynikają z rzeczywistych potrzeb ankietowanych, związanych z godzinami ich pracy zawodowej. Zdarzają się pojedyncze wymagania wydłużenia czasu pracy do godziny 22.00, ale także nie znajdują one odzwierciedlenia w godzinach pracy rodziców. Szczegółowe wyniki tych badań zostały przedstawione prezydentowi naszego miasta i naczelnikowi wydziału oświaty.
Cieszy nas fakt, ze ogólnopolski trend do tworzenia przedszkoli czynnych niemal do nocy a nawet całodobowych, weekendowych i tygodniowych nie znajduje w naszym mieście uznania. Wiemy jednak, że przedszkola, jako placówki usługowe, winny odpowiadać na potrzeby środowiska, w którym działają. W piramidzie tych potrzeb dorosłym nie wolno jednak zagubić dziecka. Zawsze znajdą się takie przedszkola, które przygarną dzieci nawet na całą noc. Także i u nas, jeśli pojawi się takie zapotrzebowanie. Tylko, czy mały człowiek zniesie to bez uszczerbku na swoim zdrowiu psychicznym? Ktoś musi wziąć pod uwagę korzyści i zagrożenia płynące z takich rozwiązań. W pierwszej kolejności powinni to być rodzice. Przedszkola istnieją po to, aby pomóc rodzicom w opiece nad dziećmi, podczas gdy oni sami pracują, A jednak od tych placówek wymaga się czegoś więcej, skoro prawnie traktuje się je jako pierwszy szczebel edukacji. Usługi, jakie świadczą przedszkola są specyficzne. Nie da się ich zmierzyć, zważyć, przeliczyć. O ich wadze stanowią osiągnięcia wychowanków, którymi są: rozwój intelektualny, umiejętności społeczne, odporność emocjonalna, sprawność fizyczna. Harmonijny rozwój dziecka jest możliwy wtedy, kiedy rodzice i nauczyciele tak samo pojmują jego dobro i potrafią być sojusznikami we wspieraniu jego rozwoju.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.