Zapraszamy na profesjonalną sesję zdjęciową wraz z wizażem,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
5 października 2009
Ministra tłumaczą koledzy
Nazwisko Adama Szejnfelda pojawiło się w dokumentach dotyczących „afery hazardowej”. Dziś wiceminister gospodarki nie pojawił się w Pile na zapowiadanej od dwóch tygodni konferencji.
Nieobecność Adama Szejnfelda na konferencji tłumaczyli senatorowie Piotr Głowski i Mieczysław Augustyn. Fot. Marcin Maziarz
Czy „afera hazardowa” sięgnie także Piły? Dokumenty, które odtajnił premier wskazują jasno, że również pilski wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld wnosił o usunięcie z projektu ustawy o grach losowych zapisu o dziesięcioprocentowych dopłatach do gier. Według wiceministra finansów Jacka Kapicy, liczba poprawek wnoszonych przez Szejnfelda była tak duża, że blokowały prace nad ustawą.
Dziennikarze, którzy próbowali wczoraj się z nim skontaktować, natykali się na trudną do pokonania przeszkodę. Telefon Adama Szejnfelda milczał, podobnie jak telefony jego asystentów - zarówno tych w Pile, jak i osobistego asystenta w Warszawie. Dziś wiceminister gospodarki miał się pojawić na zapowiadanej od dawna konferencji prasowej w sprawie przekazania powiatowi pilskiemu terenów okołolotniskowych. Przekazanie aktu darowizny na rzecz powiatu odbyło się w Warszawie 16 września, jednak konferencja dla pilskich mediów została zaplanowana dopiero na 5 października właśnie ze względu na napięty terminarz Adama Szejnfelda, który miał być gościem.
Od rana przed Hotelem Gromada można było zobaczyć samochody ogólnopolskich mediów, które konferencją na temat przekazania lotniska zainteresowały się właśnie ze względu na obecność na niej wiceministra, z którym nie można się skontaktować od wczoraj. Dwie godziny przed zaplanowaną na godzinę 10. konferencją okazało się, że Adama Szejnfelda w Pile nie ma i nie będzie. Byli jedynie starosta pilski Tomasz Bugajski oraz senatorowie Mieczysław Augustyn i Piotr Głowski. Dlaczego zabrakło Adama Szejnfelda? - Najlepiej zapytać o to samego Adama Szejnfelda - mówi Mieczysław Augustyn. - O ile wiem, zatrzymały go w Warszawie ważne względy zawodowe i polityczne. Dziś rano otrzymałem od niego mail, w którym zapewnia, że nie ma nic wspólnego z lobbingiem w sprawie ustawy o grach losowych. Czuje się dotknięty tym, że ktoś chce przekreślić trzydzieści lat jego pracy. Minister znany jest z tego, że jest przeciwnikiem podnoszenia obciążeń dla przedsiębiorców i uważa, że należy operować podatkami, a nie wprowadzać dodatkowe opłaty. Jako parlamentarzysta z ministrem nierzadko jesteśmy po przeciwnych stronach barykady. Taka jest rola ministra gospodarki.
Jak mówi senator Augustyn, sytuacja w wielkopolskiej Platformie Obywatelskiej daleka jest od komfortowej. - Czujemy się niekomfortowo z racji tego co słyszymy o działalności Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego. Osobiście uważam, że nie powinni dalej piastować jakichkolwiek funkcji. Platforma w Północnej Wielkopolsce jest skonsolidowana. Wierzę, że sytuację uda się oczyścić i wyjdziemy z tego cało.
- Dajmy dwa dni spokoju, aż wszystko się powyjaśnia zaapelował drugi z pilskich senatorów Platformy, Piotr Głowski.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.