10 października 2009
Na początek tie-break z emocjami
Średnio udany powrót na pierwszoligowy parkiet. Joker podzielił się pierwszym punktami z Avią Świdnik. Na szczęście w tie-breaku nie brakowało emocji.
Pod siatką znakomicie sprawdzał się m.in. Michał Lach, choć nie było go w wyjściowej szóstce. Fot. Marcin Maziarz
Średnio udał się siatkarzom Jokera powrót na pierwszoligowy parkiet. Goście ze Świdnika okazali się bardzo wymagający, a i pilanie często sami utrudniali sobie zadanie.
Początek pierwszego seta nie był szczytem marzeń kibiców. Ton nadawała Avia, a każdy pojedynczy punkt, którym pilanom udało się wyrównać wynik, niemal natychmiast oddawali - często zepsutą zagrywką. Pierwsze prowadzenie Jokera to dopiero 16:15. Drugi przełom - pierwsze dwupunktowe prowadzenie - nastąpił już kilka akcji później - na 18:16. Trener Avii, Krzysztof Lemieszek poprosił wówczas po raz pierwszy o czas. Kiedy Roland Dembończyk wprowadził na boisko Witolda Chwastyniaka i Łukasza Jurkojcia, gra zaczęła nabierać rumieńców. Jurkojć skutecznie gubił świdnicki blok, a do wzięcia kolejnego czasu Krzysztofa Lemieszka zmusił Radosław Zbierski zdobywając punkt z zagrywki na 22:19. Na 23:19 podwyższył Grzegorz Wójtowicz atakiem z lewego skrzydła i… gra Jokera stanęła w miejscu. Avia doszła pilan na 23:22, na szczęście Jokerowi pomógł czas, o który poprosił Roland Dembończyk. Dwa kolejne punkty pilanom przyszły stosunkowo łatwo, a seta efektownym blokiem zakończył Witold Chwastyniak.
Drugi set rozpoczął się od krótkotrwałego prowadzenia pilan. Gra Avii zaczęła się momentalnie układać i z 3:1 na tablicy wyników chwilę później zrobiło się 4:8, a po kilku kolejnych akcjach - 7:13. Roland Dembończyk wprowadził na boisko Michała Lacha, który zastąpił Piotra Marciniaka. Zmiana nie pomogła, przy stanie 7:14 trener Jokera poprosił już o drugą przerwę. Pomogło - złą passę przełamał Rados��aw Zbierski, zdobywając dwa punkty z rzędu. Co prawda Avia ciągle prowadziła, ale zaczęła popełniać błędy. Pod siatką mogła podobać się gra Radosława Zbierskiego, zdobywającego kolejne punkty. Niestety, finał drugiego seta przyszedł niespodziewanie szybko, przyniósł jednak wiele emocji. Siedemnasty punkt dla Jokera zdobył Mariusz Gaca, kiedy goście mieli już 22 punkty. Kolejne dwa oddali im gospodarze własnymi błędami: dotknięciem siatki przez blok i silną, autową zagrywką. I chyba to zmobilizowało naszych zawodników do walki do samego końca. Fantystycznie bronili kolejne piłki setowe. 20 punkt Joker zdobył po silnej zagrywce Witolda Chwastyniaka, który zmusił świdniczan do ogromnego wysiłku w przyjęciu, a kiedy piłka znalazła się kolejny raz po stronie gości - w obronie. Do błędu w obronie zmusił gości także Michał Lach, i kiedy kibice zaczęli wierzyć w to, że zwycięstwo jest jeszcze możliwe, kapitan pilskiego zespołu pechowo zagrał w siatkę, dzięki czemu goście mogli cieszyć się ze zwycięstwa w drugim secie.
Trzecia odsłona to niemal permanentny remis - na początku ze wskazaniem na Avię, a po dziesiątym punkcie - na Jokera. Do czasu. Avii udało się oderwać na jeden punkt, ale pilanie szybko nadrobili tę stratę i jakby trochę odżyli. Na lewym skrzydle brylował Michał Lach, a swoją cegiełkę dołożył Piotr Marciniak asem serwisowym tuż za siatkę. Świdniczanie zaczęli popełniać coraz więcej błędów - a to zagrywka w daleki aut, a to posłanie piłki w antenkę. Na 22:16 podwyższyli blokiem Witold Chwastyniak i Mariusz Gaca. Chwilę później Michał Lach oddał punkt przeciwnikom zagrywając w aut, ale Avia nie pozostała dłużna - oddała punkt zagrywką w siatkę. Kolejny punkt dla Jokera zdobył z piłki przechodzącej Radosław Zbierski. Kolejny punkt oddali Avii pilanie, ale ostatni akcent należał właśnie do nich. Set zakończył się wynikiem 25:18.
Fatalnie wyglądał czwarty set po stronie Jokera. Kolejne punkty trafiały na konto gości, a pilanie mogli się temu jedynie przyglądać. I popełniać kolejne błędy, by wspomnieć tylko dwie z rzędu piłki niesione. Obraz meczu oddają kolejne wyniki: 2:8, 3:10, 7:14, 12:20… I wtedy Joker zaczął gonić. W czasie kiedy goście zdobyli zaledwie jeden punkt, gospodarze byli blisko wyrównania straty - na tablicy widniał wynik 18:21. Na kolejny punkt dla gości odpowiedział skutecznym atakiem z prawego skrzydła Łukasz Kaczorowski. W kolejnej akcji efektownym wślizgiem obronił opadającą piłkę libero pilskiego zespołu Barotsz Sufa, jednak ostatecznie punkt trafił na konto gości. Dwudziesty punkt został zapisany po stronie Jokera po potrójnym bloku, ale nie dało to wiele - przespany początek seta okazał się nie do odrobienia i partia padła łupem gości 20:25.
Podobnie fatalnie zaczął się tie-break, choć emocji było - niestety - więcej. Przy stanie 2:4 sędzia pokazał Radosławowi Zbierskiemu żółty kartonik (prawdopodobnie za zbyt głośno wypowiedziane niecenzuralne słowo w ramach protestu przeciwko zaliczeniu poprzedniej akcji przeciwnikom) i w ten sposób kolejne oczko trafiło do gości. Zmiana stron nastąpiła przy stanie 4:8 i to jakby odmieniło Jokera. Na zagrywce stanął Radosław Zbierski i gra nagle zaczęła się układać. Pilanie celnie punktowali gości, często dosłownie na granicy błędu, co wywoływało częste protesty gości twierdzących, że piłka spadła poza boiskiem lub w polu boiska Jokera. Przełom nastąpił po bloku Przemysława Lacha i Grzegorza Wójtowicza, którzy wyrównali na 8:8, a w kolejnej akcji zawodnik Avii posłał piłkę w daleki aut i po raz pierwszy w tie-breaku szala przechyliła się na stronę Jokera. Dalej było już tylko lepiej. Świdniczanie nie byli w stanie przebić się przez pilski blok, zdobywający kolejne punkty na wagę zwycięstwa. Swoje dokładali też zmęczeni goście, popełniając coraz liczniejsze błędy. Przy stanie 14:9 sala wrzała. Mecz zamknął niespodziewanym atakiem z drugiej piłki Piotr Marciniak. W ten sposób po zaciętym spotkaniu pierwsze dwa punkty zostały w Pile.
I liga siatkówki mężczyzn: Joker Piła - Avia Świdnik
Wynik: 3:2 (25:22, 21:25, 25:18, 20:25, 15:9) Joker: Łukasz Kaczorowski, Grzegorz Wójtowicz, Piotr Marciniak, Przemysław Lach, Radosław Zbierski, Mariusz Gaca, Bartosz Sufa (libero) oraz Witold Chwastyniak, Łukasz Jurkojć, Łukasz Polański, Michał Lach
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.