Jeśli chcesz doświadczyć wyjątkowego kontaktu z innymi ludźmi...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
12 października 2009
PiS chce szpitalnego referendum
Czy mieszkańcy kilkakrotnie większej Piły będą decydować o losach szpitala w Wyrzysku? Prawo i Sprawiedliwość chce rozpisać powiatowe referendum w sprawie przyszłości wyrzyskiej lecznicy.
Prawo i Sprawiedliwość chce zapytać mieszkańców całego powiatu o to, czy szpital w Wyrzysku powinien zostać skomercjalizowany. Fot. Marcin Maziarz
Choć z usług szpitala w Wyrzysku miało okazję korzystać niewielu mieszkańców Piły, to wkrótce może się okazać, że będą decydować o jego przyszłości. Prawo i Sprawiedliwość zamierza doprowadzić do rozpisania referendum w sprawie komercjalizacji wyrzyskiej lecznicy. O jej przyszłości mieliby zadecydować mieszkańcy całego powiatu. - Wiąże się to z uzbieraniem pod wnioskiem kilkunastu tysięcy podpisów i zebraniem około 150 tysięcy złotych na sfinansowanie kosztów referendum - mówi przewodniczący PiS w powiecie pilskim, Jacek Ciechanowski. - Jeżeli ocenimy, że podołamy temu wyzwaniu, referendum zostanie przeprowadzone.
Zgodnie z prawem koszt referendum ponosi jego inicjator. - Gdyby taką uchwałę podjęła Rada Powiatu, koszty poniósłby powiat pilski. Skarbnik powiatu ocenił koszty na poziomie 300 tysięcy złotych. Myślę, że miał to być swego rodzaju straszak. Według naszej oceny te koszty nie powinny przekroczyć 200 tysięcy złotych, i jest to już górna granica - powiedział Jacek Ciechanowski.
Przypomnijmy: na ostatniej sesji Rada Powiatu Pilskiego przegłosowała uchwałę o komercjalizacji wyrzyskiego szpitala. - Myślę, że na referendum nie jest za późno. Nawet jeżeli ten szpital zostanie sprywatyzowany, to zarząd, który zostanie obciążony decyzją referendum, będzie musiał upaństwowić tę jednostkę - tłumaczy przewodniczący PiS. - Tym niech się martwią prawnicy - dodaje.
PiS chce, by referendum na temat wyrzyskiego szpitala objęło cały powiat. Jak wyjaśnia Jacek Ciechanowski: - Rozważamy też, by uwzględnić w nim szpital pilski, ale nie jest to ostateczna decyzja. Są symptomy, by sądzić, że w dalszych planach będzie także komercjalizacja pilskiego szpitala. Przeciwko temu ostatniemu twierdzeniu od dwóch tygodni ostro protestują zarówno dyrektor pilskiej lecznicy, jak i starosta pilski, któremu podlega szpital przy Rydygiera.
Jak mówi szef pilskiego PiS, nie obawia się buntu mieszkańców pięciu wschodnich gmin powiatu pilskiego, że o losie szpitala, którego są głównymi pacjentami, będą decydować mieszkańcy naszego miasta. Na terenie tych pięciu gmin mieszka zaledwie 39 tys. mieszkańców, podczas gdy w samej Pile prawie dwukrotnie więcej: 74,5 tys. Jeżeli do referendum dojdzie, do samego końca pod znakiem zapytania będzie stała jednak inna kwestia: czy mieszkańców Piły i trzech pozostałych gmin w ogóle zainteresuje sprawa szpitala, z usług którego prawdopodobnie nigdy nie skorzystają.
Fundusze na przeprowadzenie referendum PiS chce zebrać z dobrowolnych wpłat. Jak tłumaczy powiatowy radny PiS, Ireneusz Michalak, zgodnie z prawem nie będzie to zbiórka publiczna: - Proszę zajrzeć do ustawy o referendum lokalnym. Precyzuje ona z jakich funduszy można korzystać, a z jakich nie wolno. Można korzystać między innymi z pieniędzy partyjnych, ale także z pieniędzy inicjatorów.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.