W sobotę trzymamy kciuki przed telewizorami. Emilia Piszel jest pierwszą od wielu lat pilanką, która dotarła do finału konkursu Miss Polonia.
Oficjalne zdjęcie Emilii Piszel, finalistki konkursu Miss Polonia 2009. Fot. Tomek Słupski/Biuro Miss Polonia
Sobota zapowiada się bardzo emocjonująco. Pilanie od rana będą mogli śledzić zmagania motocrossowe, a po południu czeka ich trudny wybór: obejrzeć do końca zawody żużlowe, czy zdążyć na początek meczu którejś z dyscyplin halowych. A jeżeli to drugie, to wybrać siatkówkę, czy koszykówkę. Ale na tym nie koniec. Bardzo prawdopodobne, że o 20. przed telewizorem czekają nas największe tego dnia emocje: finał konkurs Miss Polonia 2009, w którym Wielkopolskę będzie reprezentować Emilia Piszel. To pierwsza od wielu lat pilanka, która dotarła do finału najstarszego polskiego konkursu piękności.
Zaczęło się od wysłania zgłoszenia do eliminacji regionalnych. Co ciekawe, w Wielkopolsce Emilia została pierwszą wicemiss. Dopiero w półfinale, w którym z każdego województwa mogła zostać wybrana tylko jedna kandydatka, padło na nią.
- W trakcie zgrupowania w Tajlandii miałam małą przygodę ze słoniem - opowiada Emilia. Fot. Tomek Słupski/Biuro Miss Polonia
W pierwszej połowie października 20 finalistek spędziło 9 dni w Tajlandii. Dlaczego 20 skoro województw jest 16? - Są jeszcze Miss Polek Litwy, Australii i Szwecji oraz Miss Internautów - wyjaśnia Emilia. - W Tajlandii miałyśmy sesje zdjęciowe, przygotowywałyśmy wizytówki, foldery. To była przyjemna praca, chociaż mało spałyśmy.
Po powrocie z Azji były dwa dni wolnego i… kolejny wyjazd. Tym razem do Władysławowa. Tam było już naprawdę ciężko: - Przez wszystkich pięć dni miałyśmy zaplanowane od rana do wieczora próby choreograficzne, do tego przymiarki sukien, strojów kąpielowych, dobór dodatków.
Wielki finał zbliża się nieubłaganie. W sobotę w Białej Fabryce Ludwika Geyera w Łodzi finalistki wyjdą na wybieg, a ocenie zostanie poddana nie tylko ich uroda, ale też intelekt i komunikatywność: - Tego boi się każda dziewczyna - zdradza Emilia. - Często o tym rozmawiałyśmy na zgrupowaniach. Pytania mogą być banalne, ale mimo tego wyjście na scenę jest stresujące. Na niektóre dziewczyny stres działa motywująco, na niektóre - wręcz przeciwnie. Okaże się, jak zadziała na mnie, ale też się boję pytań. Mam nadzieję, że da się uniknąć takich małych potknięć i nie pomylimy układu choreograficznego.
Emilia Piszel z reprezentantką Małopolski, Agnieszką Steckiewicz. Fot. Tomek Słupski/Biuro Miss Polonia
Okazuje się, że walka na śmierć i życie między finalistkami i przysłowiowe podkładanie nóg, to stereotyp, a za kulisami panuje zupełnie inna od powszechnego wyobrażenia atmosfera. - Zdaję sobie z tego sprawę. Do niedawna sama myślałam, że konkursy piękności wyglądają właśnie tak, ale jestem naprawdę mile zaskoczona. Dziewczyny są bardzo sympatyczne, wiemy, że w finale musimy liczyć na swoją pomoc. Z perspektywy czasu, patrząc, jak to wyglądało w Łodzi - miałyśmy bardzo mało czasu, żeby się przebrać i przygotować między kolejnymi wyjściami - musiałyśmy sobie pomagać. Liczę na to, że teraz będzie tak samo. - mówi Emilia.
Poza byciem kandydatką do korony najpiękniejszej Polki, Emilia ma też te „zwyczajniejsze” zajęcia: studiuje na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, gdzie pisze pracę na temat zarządzania jakością w produkcji.
W tym roku Miss Polonia wybiorą Polacy. Spośród 20. kandydatek wybiorą 15, potem 10, a na końcu finałową piątkę. Korona Miss Polonia spocznie na skroniach tej z pań, która w ścisłym finale otrzyma najwięcej głosów. Aby głosować na Emilię, należy wysłać SMS o treści 14 (taki numer ma nasza kandydatka) pod numer 7350. Można także zadzwonić pod 7360 i tam podać numer faworytki. Transmisję z wyborów na żywo przeprowadzi TVP2. Początek w sobotę o 20. Miss Polonia poznamy około 22.30.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.