Siatkarki PTPS-u poległy w spotkaniu z Muszynianką, choć walczyły dzielnie. W drugim secie Mistrzyniom Polski wydatnie pomogli sędziowie.
Poza atakami Katarzyny Koniecznej, nieźle w pilskim zespole funkcjonował blok. Fot. Marcin Maziarz
Siatkarki PTPS-u musiały uznać wyższość koleżanek z Muszyny. Czterosetowy mecz przyniósł sporo emocji, choć większe doświadczenie przyjezdnych było bardzo widoczne. Na wyróżnienie w pilskim zespole z pewnością zasłużyła Katarzyna Konieczna.
Zaczęło się fatalnie. W Pile praktycznie wcale nie funkcjonowało przyjęcie. Co z kolei przełożyło się na rolę rozgrywających - ani Ewa Kasprów, ani jej zmienniczka, Ewa Matyjaszek, nie miały szczególnie wiele pracy. Piłki, które udało się wystawić, najczęściej kończyła Katarzyna Konieczna, ale z każdą kolejną minutą po pilskiej stronie było coraz gorzej. Na pierwszą przerwę techniczną siatkarki schodziły przy stanie 4:8, na drugą - 9:16, a do końca spotkania pilankom udało się zdobyć jeszcze zaledwie 4 punkty.
Zdecydowanie lepiej zaczął się drugi set. Równa walka trwała do stanu 3:3, a zdecydowanie lepiej niż w pierwszej odsłonie funkcjonował pilski blok. Mineralne wyglądały na lekko zdezorientowane, kiedy szósty punkt dla Piły zdobyła efektownym asem Katarzyna Konieczna. Zastój po stronie Muszyny trwał jednak tylko chwilę, a swoją cegiełkę do konta punktowego przyjezdnych przyłożyli także sędziowie spotkania. Zespół Bogdana Serwińskiego wyrównał na 10:10, chwilę później na 11:11, i po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie (11:14). Sędziowie pomogli Muszyniance jeszcze zresztą przynajmniej trzykrotnie, wzbudzając uzasadnione protesty już nie tylko kibiców, ale i kapitan pilskiego zespołu Agnieszki Kosmatki. PTPS walczył jednak do samego końca. Niestety, nie zdołał odrobić już strat i set padł łupem Muszynianki 20:25.
Trzeci set ponownie zaczął się od prowadzenia PTPS-u, tym razem jednak do pracy sędziów nie było większych zastrzeżeń, a pilanki grały do samego końca. Nawet kiedy przyjezdnym udało się zbliżyć na jeden punkt (11:10), nie oddały prowadzenia i zmusiły Bogdana Serwińskiego do dwukrotnej prośby o przerwę. Coraz lepiej spisywał się pilski blok, a seta zakończyła asem serwisowym Katarzyna Konieczna.
Sił nie wystarczyło już jednak na kolejnego seta, który okazał się ostatnim. Pilanki wyraźnie odstawały od koleżanek znad Popradu. O obrazie gry może świadczyć choćby stan punktowy na przerwach technicznych: pierwsza odbyła się przy 3:8, do kolejnej na swoim koncie PTPS zapisał tylko dwa punkty. Do walki PTPS zerwał się jeszcze pod koniec seta, nasze siatkarki obroniły cztery piłki meczowe, ale nie było mocnych na Agnieszkę Bednarek, która przypieczętowała zwycięstwo Mistrzyń Polski atakiem z prawego skrzydła. Popularna w Pile Dudi, została nagrodzona tytułem MVP spotkania.
Kolejny mecz PTPS rozegra za tydzień w Bielsku-Białej, z drugim zespołem pretendującym do walki o tytuł mistrzowski. To spotkanie obejrzymy w telewizji, natomiast na żywo pilanki zobaczymy 18 listopada o 18. w hali MOSiR. Wtedy ich przeciwniczkami będą zawodniczki Organiki Budowlanych Łódź.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.