Fatalne rozegranie, brak realizacji założeń taktycznych i - w efekcie - porażka w meczu z Budowlanymi Łódź.
Coraz mocniejszym punktem PTPS-u jest Katarzyna Konieczna (nr 5). Dziś zdobyła aż 25 punktów. Fot. Marcin Maziarz
- Popełniliśmy siatkarskie seppuku - tak spotkanie PTPS-u z Organiką Budowlanymi Łódź podsumował trener pilanek, Wojciech Lalek. I trudno się dziwić, zresztą kibice na trybunach mieli podobne odczucia.
Nie szwankowało przyjęcie: 50% w punkt, 75% - dobre, to - jak powiedział Wojciech Lalek - najlepszy wynik ze wszystkich spotkań w tym sezonie. Główne pretensje trener kierował w stronę rozgegrania. - Gramy prymitywnie, wrzucając w ogóle nie swoją taktykę - mówił. - Graliśmy jakby to piłka rządziła zawodniczkami, a nie zawodniczki piłką. Pierwszy element, który zawiódł, to rozegranie. To moja trenerska porażka. Muszę znaleźć przyczynę, bo to drugi podobny mecz na naszej hali. Okazuje się, że lepsze mecze gramy na wyjazdach i to musi mieć swoją przyczynę. To nie jest przypadek. Pozbawiliśmy się wszystkiego, co umiemy. Graliśmy dokładnie tak, jakbyśmy chcieli to przegrać. Nie trzymaliśmy się zupełnie taktyki, wyglądało to tak, jakbyśmy nic nie wiedzieli o tym zespole, albo nie widzieli, co dzieje się po drugiej stronie.
Pozytywnych emocji dostarczyły kibicom dwa pierwsze sety. W obydwóch pilanki przegrywały sporą różnicą punktów i w obydwóch pod koniec wychodziły na prowadzenie. W pierwszym łodzianki straciły wszystkie piłki setowe i z 20:24 przegrały 26:24. W drugim secie PTPS przegrywał już 5:14, ale kiedy przyjezdne zdawały się finiszować, pilanki zaczęły odrabiać straty seriami. Tym razem sytuacja w samej końcówce wyglądała niemal dokładnie odwrotnie: to nasze siatkarki straciły wszystkie piłki setowe i Budowlane wygrały po długiej walce 27:29. Dwa pozostałe sety przeszły do historii głównie pod znakiem błędów, o których mówił Wojciech Lalek.
Poza przyjęciem, coraz większym atutem PTPS-u jest Katarzyna Konieczna. Według statystyk serwisu Strefa Siatkówki, zdobyła aż 25 punktów. Drugą punktującą była Agnieszka Kosmatka (15 pkt.).
W samej końcówce meczu kontuzji uległa libero łódzkiego zespołu, Katarzyna Ciesielska - została zniesiona z boiska przez lekarza, masażystów i koleżanki. MVP spotkania została Marta Pluta. Pilanie jako jedni z pierwszych zobaczyli na żywo nową zawodniczkę Budowlanych, Luanę Vanessę de Paulę. Wysoka Brazylijka nie weszła jednak na parkiet, a spotkanie obserwowała zza stolika statystyków - jej dokumenty są jeszcze w drodze z Brazylii. Zawodniczka zadebiutuje w weekend w meczu z Gedanią.
Kolejne spotkanie PTPS rozegra również we własnej hali już w niedzielę. Do Piły przyjedzie bydgoski Centrostal, który był dziś sprawienia nielada niespodzianki. Niewiele brakowało, by bydgoszczanki pokonały Aluprof 3:0! Trzeci set zakończył się jednak wynikiem 24:26 i mecz ostatecznie wygrały bielszczanki. Nie była to jednak jedyna niespodzianka tej kolejki. Miano sensacji przyległo już do dzisiejszego spotkania w Dąbrowie Górniczej. Miejscowy MKS bez problemu pokonał w trzech setach Muszyniankę i siatkarki z Zagłębia zostały nowymi liderkami tabeli.
O meczu PTPS - Budowlani oraz o kolejnym spotkaniu z Centrostalem Bydgoszcz usłyszysz także w Radiu Eska Piła na 105,6.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.