Choć trudno mówić o wielkiej niespodziance. Fart Kielce pokonał Jokera w trzech setach. W dwóch - na styk.
- Fart miał nas bardzo dobrze rozpracowanych - mówi Łukasz Jurkojć. Fot. Marcin Maziarz
Drugie z rzędu wyjazdowe spotkanie przegrali siatkarze Jokera. Tym razem jednak zaskoczenie było dużo mniejsze niż tydzień temu w Suwałkach, bo dzisiejszy przeciwnik - kielecki Fart - jest mocny nie tylko na papierze. Dość powiedzieć, że w składzie beniaminka grają np. Tomasz Drzyzga, Maciej Krzywiecki, czy Martin Sopko.
W pierwszym secie zwycięstwo Farta było dość zauważalne - 25:20, jednak w dwóch kolejnych gra toczyła się już na styk. Druga odsłona zakończyła się wynikiem 25:23, natomiast trzeciego seta rozstrzygnęła walka na przewagi - 26:24. - Brakowało nam właściwie wszystkiego - mówi Łukasz Jurkojć, który dzisiejsze spotkanie prawie w całości obserwował z kwadratu dla rezerwowych. - Fart był poukładany, my - wręcz przeciwnie. Wiedzieli o nas wszystko, mieli nas bardzo dobrze rozpracowanych.
Joker tym razem pozostał bez punktów, co daje mu w aktualnej tabeli trzecie miejsce. Pilski zespół jednak, jako jedyny w czołówce ligi, ciągle ma przed sobą pauzę, więc jego pozycja może jeszcze osłabnąć.
Kolejne spotkanie Joker rozegra za tydzień w Pile. Będzie to kolejny mecz na szczycie - na Żeromskiego zawita Orzeł Międzyrzecz.
I liga siatkówki mężczyzn: Fart Kielce - Joker Piła
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.