Dmowskiego w Pile nie będzie, a Orlęta Lwowskie poczekają na bardziej reprezentacyjne rondo. Jest za to Luterańska i Rondo Kolejarzy - nowe nazwy na mapie miasta.
Od dziś skrzyżowanie Ceglanej, Podgórnej i Pomorskiej nosi nazwę Ronda Kolejarzy. Fot. Marcin Maziarz
Jakie imię nadać ulicy, by nie wzbudzić negatywnych emocji? Dziś kwestia nazwania nienazwanych jeszcze ulic była jednym z najgorętszych punktów obrad Rady Miasta.
Jedyną nazwą, która nie wzbudziła żadnych kontrowersji, była Luterańska dla niewielkiej, bocznej uliczki w rejonie Śniadeckich.
Problemy zaczęły się już przy „Mostach Królewskich”. Tu Komisja Spraw Społecznych wnioskowała o upamiętnienie Królowej Konstancji. Okazało się jednak, że w Pile jest już ulica Konstancji. Co prawda w nazwie brak „Królowej”, ale - jak powiedziała naczelnik Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, Tomira Łęska-Oleszak - ta sprawa wkrótce może zostać uregulowana. Ostatecznie trzy przyszłe obiekty mostowe (dwa mosty i estakada) w przebiegu ostatniego odcinka obwodnicy śródmiejskiej zostały nazwane tak, jak chciała Komisja Nazewnictwa: Mostami Królewskimi.
Najwięcej kontrowersji wzbudził jednak niedoszły patron półkilometrowej, osiedlowej uliczki, która do tej pory nosiła imię Karola Chodkiewicza. Stary patron miał zostać tylko na krótkim odcinku, najbliżej Kossaka (przy salonie Forda), natomiast dalsza część miała zyskać nowego patrona - Romana Dmowskiego. Wystąpiło o to Narodowe Towarzystwo Oświatowe, które - jak można przeczytać w internecie - składało już podobne wnioski w innych miastach.
I tu radni w zasadzie byli zgodni: Dmowski jest postacią kontrowersyjną i patronem być nie powinien. Przewodniczący klubu PO, Rafał Zdzierela przytoczył fragment poświęconej Dmowskiemu notki z Wikipedii, w której można przeczytać, że - w skrócie - Dmowski był antysemitą. Pod głosowanie trafił wniosek Zdziereli, by rzeczonej ulicy nadać imię pułkownika Kazimierza Zygmunta Rybickiego, żołnierza m.in. Armii Andersa, który w 1948 r. osiadł w Pile. W głosowaniu wniosek zyskał większość i wydawało się, że sprawa jest przesądzona, jednak wiceprezydent Jerzy Wołoszyński chciał, by kwestię nazwy tej ulicy wycofać spod obrad. Powód? Przegłosowana nazwa jest zbyt długa i mogłaby się nie mieścić na tabliczkach umieszczanych na budynkach, czy w rubrykach dokumentów. Po gorącej dyskusji na temat m.in. tego, czy skrót od „pułkownika” powinien mieć formę „płk.” czy „płka”, sprawa nazwy dla dłuższego odcinka obecnej ulicy Chodkiewicza zostanie ponownie rozpatrzona w Komisji Nazewnictwa, a Rada Miasta zajmie się nią prawdopodobnie na kolejnej sesji.
Wiele - choć tym razem już pozytywnych - emocji wywołała sprawa nazwy dla ronda u zbiegu Ceglanej, Podgórnej i Pomorskiej. Wiosną w Radzie przepadła uchwała nadająca skrzyżowaniu imię pierwszego pilskiego wojewody, Andrzeja Śliwińskiego. Dziś, przy drugim podejściu, proponowano, by nazwać je imieniem Orląt Lwowskich, ale tym razem okazało się, że peryferyjne rondo jest dla Orląt… za mało reprezentacyjne. Młodzi lwowiacy będą patronować większemu rondu, być może któremuś z tych, które powstaną przy budowie ulicy Philipsa. Nie oznacza to, że skrzyżowanie po raz drugi pozostało bezimienne. Tadeusz Rzemykowski zaproponował, by nadać mu imię Kolejarzy i pod taką nazwą - Rondo Kolejarzy - decyzją Rady Miasta może od dziś figurować na mapach.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.