Koszykarze z Poznania przyjechali do Piły na pożarcie. Basket niemal dosłownie zmiótł ich z parkietu. 35 punktów przewagi!
Koszykarze Pyry byli jedynie tłem dla Basketu. Fot. Marcin Maziarz
35 punktów przewagi i trudno by było inaczej. Basket niemal dosłownie zmiótł z parkietu zespół Pyry Poznań. - Odrobiliśmy zadanie. Wygraliśmy mecz, który powinniśmy wygrać - powiedział po spotkaniu Łukasz Krzemiński.
Kluczem do zwycięstwa była gra obronna. - Nastawiliśmy się na defensywę i konsekwentnie realizowaliśmy tę taktykę - to już Tomasz Pochylski. - 35 punktów przewagi rokuje bardzo dobrze na przyszłość - daje nam umocnienie na trzeciej pozycji, a może nawet wskoczymy na drugą lokatę.
O tym, że małe punkty są dla koszykarzy bardzo ważne w walce o drugą ligę, przekonamy się z pewnością już za tydzień. Po łatwym meczu z Pyrą, Basket jedzie do lidera tabeli - Obry Kościan. I na ten mecz zawodnicy - nauczeni ubiegłorocznym doświadczeniem - już teraz przygotowują się psychicznie. - Obra jest niepodważalnym liderem ligi - mówi prezes klubu. - Jeżeli ten mecz wygramy, chciałbym dać zawodnikom megapremie. Nie wiem, skąd wezmę te pieniądze, ale postaram się skądś je wytrzasnąć. Z doświadczenia wiemy, że do meczu w Kościanie musimy przygotować się psychicznie. Wiemy już, że na ich hali jest bardzo zimno, bardzo ciemno, kosze są niewymiarowe, a z parkietu odpadają klepki. Będziemy walczyć o każdy centymetr boiska.
Po raz ostatni w tym roku w Pile koszykarzy zobaczymy 20 grudnia w meczu z Tarnovią Tarnowo Podgórne. O zwycięstwie Basketu nad Pyrą usłyszysz także w Radiu Eska Piła na 105,6.
III liga koszykówki mężczyzn: Basket Piła - Pyra Poznań
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.