Przejdź do: Aktywna PiłaOgłoszenia Piła

Życie Piły - informacje z Piły i okolic, Piła portal

codzienne informacje
z Piły i okolic


KONTAKT:
redakcja@zycie.pila.pl
tel: 791 84 74 52
fax: 67 349 80 81

REKLAMA:
reklama@zycie.pila.pl
tel: 791 84 74 52
fax: 67 349 80 81

Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz zdjęcia lub film? Daj znać:

redakcja@zycie.pila.pl
tel: 791 84 74 52
fax: 67 349 80 81

SERWISY TEMATYCZNE: AKTYWNA PIŁA
SERWISY SPECJALNE: LETNIA PRZYSTAŃ ŻYCIA
SPRZEDAŻ: OGŁOSZENIA DROBNEREKLAMA
SERWIS: STRONA GŁÓWNAREDAKCJAREKLAMAPATRONATY

Ogłoszenia drobne w Życiu Piły

REKLAMA

Simple Cleaning - profesjonalny serwis sprzątający Piła
Reklama w Życiu Piły - reklama na portalu w Pile - reklama w internecie Piła

POLECANE WYDARZENIA

Wystawa fotografii Picture Of The Year
Voucher Kina Helios Piła jako prezent
Ogłoszenia Piła - dodaj ogłoszenie

PARTNERZY ŻYCIA PIŁY

Radio Eska Piła 105,6
Strony internetowe Piła
Wirtualne spacery, panoramy 360°

10 grudnia 2009
Jak stary Polonez wyleciał w powietrze

Ładunek wybuchowy pod starym Polonezem. Na szczęście to tylko ćwiczenia. Policjanci pracowali ze skanerem za 400 tysięcy, o którym na razie i tak mogą tylko pomarzyć.

Antyterroryści z patrolu minerskiego idą podłożyć ładunek wybuchowy - to zielona kostka w ręce jednego z nich. Fot. Marcin Maziarz

Antyterroryści z patrolu minerskiego idą podłożyć ładunek wybuchowy - to zielona kostka w ręce jednego z nich. Fot. Marcin Maziarz


Oględziny miejsca wypadku w kilka - kilkanaście minut zamiast kilku godzin? To - w dużym uproszczeniu - możliwe. Słuchacze Szkoły Policji dowiedzieli się, jak wykorzystać skaner laserowy 3D w miejscu wybuchu ładunku wybuchowego pod samochodem.

Kilka minut przed 9. rano 200 metrów od skrzyżowania na którym obwodnica Piły rozdziela się na K10 i K11, zjeżdżam z Dziesiątki w las. Z drogi tego nie widać, ale właśnie tutaj jest policyjna strzelnica i poligon. Koleżanki i koledzy byli szybsi. Dołączam do grupy i razem czekamy na pozwolenie wejścia na poligon. Okazuje się, że jeszcze trochę poczekamy, więc - by nie marnować czasu - zaczynamy pytać. - Tego typu skaner można zastosować przy oględzinach miejsca wypadku - pierwszą ofiarą mikrofonów i kamer padł podinspektor Ludomir Niewiadomski, kierownik Sekcji Techniki Kryminalistycznej Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Stołecznej Policji. - Pozwala on ustalić konkretne miejsca: zderzenia, uderzenia w przechodnia i ślady - rozbite refklektory, drobiny lakieru. Pozwala je ustalić z centymetrową, czy wręcz milimetrową dokładnością na długości na przykład kilometra. Te szczegóły pozwalają na przykład dokładnie ustalić prędkość w chwili zdarzenia.

- Zdolności człowieka są ułomne - to już młodszy inspektor Tomasz Bednarek, podwładny Ludomira Niewiadomskiego. - Ryzyko popełnienia błędu przez człowieka jest zbyt duże, a ze skanera otrzymujemy obiektywne dane.

Odgłos detonacji dociera do nas dopiero chwilę po wybuchu. W powietrzu latają fragmenty karoserii. Fot. Marcin Maziarz

Odgłos detonacji dociera do nas dopiero chwilę po wybuchu. W powietrzu latają fragmenty karoserii. Fot. Marcin Maziarz


W międzyczasie mija nas policjant w czarnym mundurze, z dużymi walizkami w rękach. To fizykochemik - specjalista, który wie wszystko o właściwościach fizycznych związków chemicznych - również, a może przede wszystkim, materiałów wybuchowych. Pod szlabanem przejeżdża też granatowy Land Rover. Przez ciemne szyby widać dwóch mężczyzn, nie widać jednak ich twarzy - mają ubrane kominiarki. To patrol minerski z oddziału AT.

W lesie czekają słuchacze szkoły policji. To oni wykonają główną pracę. Nie mogą wejść na teren ćwiczeń - nie mogą widzieć jakiego rodzaju ładunek wybuchowy został podłożony pod samochodem, w jakiej ilości i w jakim miejscu, jaką siłę miał wybuch. Wszystkie ślady i dowody muszą ustalić na podstawie oględzin miejsca wybuchu samochodu z wykorzystaniem skanera laserowego 3D. - Wcześniej w ten sposób słuchacze ćwiczyli oględziny miejsca zabójstwa i wypadku drogowego z ofiarami śmiertelnymi - mówi komisarz Wojciech Miś z pilskiej Szkoły Policji. - Skaner pozwala określić pole, które widział świadek. Na tej podstawie można go wykluczyć lub uwiarygodnić jego zeznania.

Tyle zostało z Poloneza, pod którym wybuchł ładunek wybuchowy. Fot. Marcin Maziarz

Tyle zostało z Poloneza, pod którym wybuchł ładunek wybuchowy. Fot. Marcin Maziarz


Kiedy czekamy na parkingu, na poligonie trwa skanowanie miejsca zdarzenia jeszcze przed wybuchem. Słuchacze Szkoły Policji dostaną materiał wyjściowy, który będą mogli porównać z materiałem po wybuchu. Waldemar Kubisz z firmy Leica, producenta skanera, co kilka minut wraca na poligon, gdzie musi przestawić urządzenie w kolejne miejsce. To nie takie proste, jakby się wydawało. Za każdym razem skaner musi się skalibrować, a do tego niezbędna mu jest asysta człowieka. W końcu jednak przedstawiciel producenta znajduje chwilę dla nas. Co właściwie robi skaner 3D? - To skaner laserowy, który wiernie kopiuje przestrzeń w trzech wymiarach - mówi. - Dzięki temu nawet dziesięciokrotnie można skrócić czas oględzin na miejscu zdarzenia, a analizy dokonywać siedząc wygodnie, w cieple, przed komputerem. Przestrzeń można skanować z milimetrową dokładnością, a uzyskanym skanem dowolnie operować na komputerze. Obrazowo mówiąc skaner zamraża obraz przestrzeni chwilę po wypadku lub innym zdarzeniu. Tu nikt nie zadepcze śladów - można do niego wracać w dowolnej chwili, chyba że ktoś skasuje plik komputerowy.

W końcu możemy wejść na teren poligonu. Waldemar Kubisz składa jeszcze skaner, a dwaj antyterroryści w kominiarkach instruują nas, jak mamy się zachowywać. Na poligonie mogą zostać tylko oni i pirotechnik, który odpali ładunek. Wszyscy pozostali muszą schować się za wałem ziemnym i pozostać tam jeszcze przez pół minuty od chwili wybuchu. Najlepiej stanąć pod drzewem, za gałęziami, na wypadek, gdyby jakiś element w sposób niekontrolowany poleciał wysoko w górę lub w naszą stronę. Telewizyjni operatorzy mogą zostawić włączone kamery pod daszkiem, ale robią to na własną odpowiedzialność. - Z nimi nie ma co dyskutować. Nawet my się im podporządkowujemy. Oni są odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo - mówi o antyterrorystach z patrolu minerskiego Ludomir Niewiadomski.

Słuchacze Szkoły Policji czekali na wybuch w lesie. Nie mogli widzieć gdzie i jakiego rodzaju ładunek wybuchowy został podłożony, jaką siłę miała detonacja. To wszystko muszą ustalić sami w trakcie oględzin, tak jak w miejscu faktycznego zdarzenia. Fot. Marcin Maziarz

Słuchacze Szkoły Policji czekali na wybuch w lesie. Nie mogli widzieć gdzie i jakiego rodzaju ładunek wybuchowy został podłożony, jaką siłę miała detonacja. To wszystko muszą ustalić sami w trakcie oględzin, tak jak w miejscu faktycznego zdarzenia. Fot. Marcin Maziarz


Antyterrorysta pokazuje ładunek wybuchowy - to niepozorna, zielona kostka. Mamy jednak zakaz fotografowania w momencie jego uzbrajania. Kiedy dwie czarne postacie idą w kierunku stojącego kilkaset metrów od nas starego Poloneza, my powoli zaczynamy się wycofywać. Po drodze jeden z nich krzyczy: „Do wybuchu pięć minut”. Zanim minerzy podłożą pod samochodem ładunek, muszą mieć pewność, że nie wybuchnie. Pirotechnik rozkłada poziomo ramiona - to sygnał, że kable nie zwierają się i nie ma zagrożenia wybuchem. Minerzy podkładają ładunek i spokojnym krokiem wracają na miejsce. Po drodze ustawiają jeszcze aparat fotograficzny na statywie.

„Do wybuchu minuta” - mówi tym razem już przez zamontowany w Land Roverze głośnik, większy z antyterrorystów. Posłusznie udajemy się za wzniesienie, skąd bezpiecznie możemy obserwować wybuch. Fotografom trochę przeszkadzają gałęzie - szukają miejsc, w których da się złapać ostrość na Poloneza. Udaje się w ostatniej chwili. Rozlega się syrena. „Pięć, cztery, trzy, dwa, jeden…”. Poloneza nagle otacza czarna chmura, widać niewielki ogień, między kłębami dymu latają części karoserii. Dopiero ułamek sekundy, może sekundę później dociera do nas dźwięk detonacji. Wygląda to widowiskowo, trochę jak w filmie, z tą różnicą, że w kinie siedzę, a nie leżę na ziemi szukając kadru, który dałoby się potem pokazać. Z kina nie wracam też w spodniach brudnych od ziemi.

Waldemar Kubisz z Leiki prezentuje skaner. Na razie policja nie może pozwolić sobie na jego zakup, choć znacznie ułatwiłby jej pracę. Fot. Marcin Maziarz

Waldemar Kubisz z Leiki prezentuje skaner. Na razie policja nie może pozwolić sobie na jego zakup, choć znacznie ułatwiłby jej pracę. Fot. Marcin Maziarz


Za wzniesieniem czekamy jeszcze chwilę. W końcu ruszamy się z naszej kryjówki, radiowcy wyłączają minidyski, czekamy na ciąg dalszy. Minerzy podchodzą do wraku samochodu. Waldemar Kubisz z Leiki sięga po czerwoną walizkę, w której ukryty jest bohater zajęć - laserowy skaner 3D. Ustawia urządzenie na statywie i uruchamia. Przy zadanych parametrach - nienajwyższej rozdzielczości - skanowanie jednej sceny trwa około 6 minut. Jego wynikiem jest plik wielkości około 800 MB. Poszczególne sceny (skany) można łączyć w większą całość - jedynym ograniczeniem jest pojemność dysków, pamięci operacyjnej komputera i moc zainstalowanych w nim procesorów.

Na poligon wkraczają słuchacze Szkoły Policji. Będą pracować na jednym z najnowocześniejszych urządzeń na rynku, ale w szkole… nadal muszą przykładać się do nauki posługiwania tradycyjnymi narzędziami. Polska policja nie ma ani jednego takiego urządzenia. Jego zakup to jednostkowy wydatek rzędu 200 - 400 tysięcy złotych. W Polsce używają go głównie geodeci, bo skaner 3D jest również urządzeniem geodezyjnym.

Przy okazji: jeżeli wczoraj chwilę po 10. słyszałeś głośny wybuch, to właśnie „nasz” Polonez wylatywał w powietrze.

Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »

NAJNOWSZE INFORMACJE


Artykuł Sponsorowany: Oaza Natura, a może Lasek Koszycki?
23 maja 2012: Wyspa zamykana na noc? Rowerem w parku tylko wyznaczonymi ścieżkami - czyli gdzie?
23 maja 2012: Balony i Red Box na lotnisku
23 maja 2012: Piętnastolatka odnalazła się
23 maja 2012: PSM L-W wyrzuca z mieszkań junkersy. Ciepła woda z MEC-u
23 maja 2012: Helios: dlaczego nie powinieneś całować Faceta w Czerni?
22 maja 2012: Zaginęła piętnastolatka
22 maja 2012: Ulica Philipsa droższa o 600 tysięcy
22 maja 2012: Będzie nowy park przy Alei Niepodległości
22 maja 2012: Honorowe obywatelstwo już nie co roku
22 maja 2012: Ile prawdy w „Gaslandzie”?
22 maja 2012: De Mono z pilskim akcentem
21 maja 2012, Duże Zdjęcia: Windsurfing na Zalewie - tak wyglądały pierwsze regaty windsurferów w Pile
21 maja 2012: Jeszcze więcej zdjęć z Kajakowej Masy (bez)Krytycznej
21 maja 2012: Płatne parkowanie także przy Placu Staszica?
21 maja 2012: Muzeum szuka pamiątek po 6PLMB
21 maja 2012: W Szkole Policji rozpoczął się duży kurs podstawowy
21 maja 2012: Zatrzymany za atak nożem na ulicy
20 maja 2012, Duże Zdjęcia: Ponad 200 kajakarzy na Gwdzie w Kajakowej Masie (bez)Krytycznej
20 maja 2012: W nowym tygodniu dużo utrudnień na drogach
19 maja 2012, Duże Zdjęcia: Akcja pod Arsenałem na Placu Staszica
19 maja 2012: Juwenalia - czas na finał
18 maja 2012: W sobotę opryski lasów
18 maja 2012: „Desert” na motywach „Małego Księcia”
18 maja 2012, Duże Zdjęcia: Trochę większa Cessna budzi zainteresowanie
18 maja 2012: Powiat zacznie grodzić lotnisko
18 maja 2012: „Wdzięczni Mieszkańcy Miasta Piły” nie lubią Fabryki Emocji?
18 maja 2012: Kto zbuduje blok komunalny?
18 maja 2012, Letnia Przystań Życia: Szanty pod palmami
18 maja 2012: Juwenaliów dzień trzeci - bujamy Wyspą
18 maja 2012: Zaproszenia do Heliosa otrzymują…
17 maja 2012: Nietrzeźwy nastawniczy zatrzymany w pracy
17 maja 2012: Jest już czerwony asfalt
17 maja 2012: Sto sztuk amunicji w garażu
17 maja 2012: Juwenaliów dzień drugi
17 maja 2012: Komentarz PWSZ w sprawie rankingu polskich uczelni
17 maja 2012: Lo wygrał z rakiem. Dziś zapytaj go o co chcesz. AMA na Wykopie
17 maja 2012: W ten weekend hit za hitem?
16 maja 2012: Kto ustawi stojaki?
16 maja 2012: MOSiR i PDK: głośno i wyraźnie

czytaj więcej »

Życie Piły - z policji i straży »
Życie Piły - archiwum informacji »
Życie Piły - strona główna »

O Życiu Piły

Życie Piły jest miejskim serwisem informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie stanowią własność ich autorów. Powielanie bez zgody właścicieli jest zabronione.

© Życie Piły 2008 - 2011