Karta miejska, droższe bilety i otwarcie aquaparku. Prawdopodobnie aż cztery niedzielne spacery zakończą się przy urnie wyborczej: wybierzemy 48 radnych i dwóch prezydentów.
Jesienią wybierzemy radnych Rady Miasta i Rady Powiatu oraz Prezydenta Miasta Piły. Fot. Marcin Maziarz
Kolejny rok i znowu wielka niewiadoma. Choć nie do końca. Co na pewno wydarzy się w 2010?
Pierwsza zmiana już miała miejsce w miejskich autobusach 1 stycznia, choć naprawdę powszechnie zaczniemy z niej korzystać w poniedziałek rano, w drodze do pracy i szkół. Od wczoraj zamiast papierowego biletu miesięcznego (lub dowolnego innego okresowego), używamy plastikowej Pilskiej Karty Miejskiej. Wniosków, według szacunków MZK, nie złożyło jeszcze około 2 tysięcy pilan. Ci, którzy nie zaopatrzyli się w kartę miejską, w styczniu mogą jeszcze korzystać z papierowych biletów miesięcznych.
Niestety, także 1 stycznia podrożały usługi miejskiego przewoźnika. Za bilety jednorazowe płacimy o 20 groszy więcej (za ulgowe - 10 groszy), natomiast cena biletów okresowych wzrosła średnio o około 11%.
Prawie pewne jest oddanie do użytku na przełomie maja i czerwca aquaparku. Prawie, bo w budownictwie zdarzają się nieprzewidziane poślizgi, na razie jednak - odpukać - budowa przebiega zgodnie z planem. Wiemy za to na pewno, że o dwa miesiące dłużej będziemy korzystać z Szuwarka. Najstarsza pilska pływalnia miała zostać zamknięta do wyburzenia z końcem stycznia. Jej żywot został przedłużony o dwa miesiące. Dla klientów będzie otwarta do końca marca, a z powierzchni ziemi zniknie w kwietniu.
W Polsce pewne są podatki i… wybory pod znakiem których upłynie jesień. Do urn w tym roku pójdziemy przynajmniej dwukrotnie - to wersja bardzo optymistyczna i mało prawdopodobna. Najbardziej prawdopodobna jest ta, że wybierać będziemy aż czterokrotnie. W pierwszej kolejności wybierzemy prezydenta kraju. Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę między 19 września i 3 października. Druga - dwa tygodnie po pierwszym głosowaniu. Po raz drugi do urn pójdziemy tylko, jeżeli żaden z kandydatów w pierwszej turze nie uzyska ponadpięćdziesięcioprocentowego poparcia. To zdarzyło się tylko raz - w 2000 r. prezydentem RP już w pierwszej turze został Aleksander Kwaśniewski.
Drugie wybory, które czekają nas jesienią, będą ważniejsze bezpośrednio dla mieszkańców Piły. Między 14 listopada tego, a 6 stycznia przyszłego roku wybierzemy radnych miejskich, powiatowych i prezydenta miasta (starostę wybiera Rada Powiatu). I choć termin możliwych wyborów zahacza o styczeń 2011, to na pewno pierwsza tura odbędzie się najpóźniej 18 grudnia, a najprawdopodobniej dużo wcześniej - dwie kolejne niedziele to drugi dzień świąt Bożego Narodzenia i dzień tuż po Nowym Roku. Radnych wybierzemy już w pierwszym głosowaniu, a do drugiej tury dojdzie tylko wtedy, jeżeli żaden z kandydatów na prezydenta Piły nie zdobędzie - podobnie jak w wyborach prezydenckich - przynajmniej 50% poparcia.
O ile listy kandydatów na radnych miasta i powiatu jeszcze długo będą kwestią otwartą, to partie i ruchy samorządowe powoli zaczynają odsłaniać karty w wyścigu do fotela pierwszego obywatela miasta. Przymiarki zaczęły się już w pierwszej połowie ubiegłego roku. Jako pierwszy start zadeklarował Zbigniew Kosmatka, który - jak deklarował w rozmowie z Radiem Eska Zenon Kułaga - może liczyć na poparcie całej Lewicy, i na razie tylko on zrobił to oficjalnie. Latem pojawiła się zaskakująca plotka, że kandydatem Platformy Obywatelskiej może zostać Tomasz Bugajski. Sam zainteresowany nie potwierdza, ani nie zaprzecza, ale jego partyjni koledzy twierdzą, że faktycznie może się tak stać. Kolejne kandydatury poznamy w najbliższych miesiącach, choć zimą prawdopodobnie możemy jeszcze liczyć na chwilę spokoju.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.