Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
5 stycznia 2010
Paralizatorów, psów i koni nie będzie
Niebieski „kogut” to jedyna nowość w „zwierzyńcu” pilskiej Straży Miejskiej. Nie będzie służbowych psów i koni. Nie będzie też paralizatorów.
Niebieski kogut na dachu służbowego auta, to najbardziej widoczna nowość w pilskiej Straży Miejskiej. Fot. Marcin Maziarz
Od prawie dwóch tygodni strażnicy miejscy mają nowe uprawnienia. Nie wszystkie jednak zamierza wprowadzać Straż Miejska w Pile. Najbardziej widoczna nowość, to niebieski „kogut” na dachu niebieskiego Fiata Doblo, którym poruszają się po mieście municypalni. Pojawił się w Wigilię i zastąpił swojego żółtego poprzednika, jakim mogli dotychczas posługiwać się gminni strażnicy. Teraz ich auto po włączeniu sygnału świetlnego i dźwiękowego jest pojazdem uprzywilejowanym - ma dokładnie te same prawa, jak radiowóz policji. „Koguta” kierowca auta Straży Miejskiej może włączyć jednak tylko wtedy, kiedy zachodzi konieczność ratowania zdrowia, życia lub mienia znacznych wartości.
Gminnym strażnikom wolno także więcej, jeżeli chodzi o bezpośrednią kontrolę. 24 grudnia zyskali prawo do przeszukiwania bagaży i dokonywania kontroli osobistej. Z tego prawa mogą korzystać, jeżeli zachodzi prawdopodobieństwo posiadania niebezpiecznych narzędzi lub przedmiotów pochodzących z kradzieży. Przeszukanie może zostać wykonane także w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia.
Znowelizowana ustawa o strażach gminnych umożliwia także korzystanie przez municypalnych z paralizatorów. Z tego prawa jednak pilska straż nie zamierza korzystać. Jak tłumaczy komendant Marian Ostaszewski, wcześniej ustawa również dopuszczała taką możliwość, konieczne było jednak wystąpienie o pozwolenie na posiadanie broni. - Na razie nie przewiduję takiej konieczności - mówi Marian Ostaszewski. - Te środki przymusu bezpośredniego, którymi dysponujemy w tej chwili, czyli pałki, kajdanki, ręczne miotacze gazu, są wystarczające, choć nie wykluczam w przyszłości wyposażenia strażników w paralizatory.
Czy na zapleczu Urzędu Miasta pojawi się psia buda albo stajnia? Od Wigilii straże gminne mogą mieć także służbowe psy i konie. - Nie, psa ani konia nie będzie - śmieje się komendant. - To są znaczne koszty, konieczna jest całodobowa opieka i - w przypadku psa - półroczne szkolenie, na które trzeba oddelegować także strażnika. To przywileje dla straży w dużych miastach. U nas wystarczają psy policyjne.
W tej chwili pilska Straż Miejska liczy 18 strażników. Pracują na dwie zmiany od 6 do 22 w dni powszednie, soboty, oraz w święta, kiedy odbywają się imprezy. Na jednej zmianie w służbie patrolowej znajduje się 4 - 6 strażników. Być może w tym roku uda się zwiększyć liczbę etatów dla strażników.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.