Masz wybór: możesz przedzierać się przez zaspy lub chodzić odśnieżoną ulicą. Od szóstej dwa auta Altvatera odśnieżają chodniki, z zimowego snu budzą się też administratorzy.
Godz. 9.50, ul. Drygasa. Nie bardzo wiadomo, gdzie jest chodnik, więc piesi wybierają ulicę, na której śniegu jest tylko trochę mniej. Fot. Marcin Maziarz
Ulice po obfitych opadach śniegu zostały ostatecznie udrożnione w nocy i to je od wczoraj wybierają piesi. Chodniki m.in. w centrum Piły - również Deptak - jeszcze do południa były zasypane, w niektórych miejscach zrobiły się zaspy. Jak w południe powiedział Życiu Piły dyspozytor Altvatera, od godziny szóstej dwa samochody odśnieżają chodniki, kończy się także udrażnianie ostatnich, peryferyjnych ulic. Warto uzbroić się w cierpliwość, bo odśnieżenie wszystkich chodników potrwa jeszcze kilka godzin.
Bezpiecznie można przejść już chodnikami, którymi zajęli się administratorzy domów i sklepów, przy których się znajdują. Przypominamy: nieodśnieżony chodnik może kosztować do 500 zł - tej wysokości mandat może wręczyć strażnik miejski. Jeżeli sprawa trafi do sądu, tam kwota kary może wzrosnąć nawet dziesięciokrotnie - do 5 tys. zł. Takie same kary mogą spotkać administratora, który nie usunie zwisających z dachu sopli lub nawisów śniegu. Jeżeli na nieodśnieżonym lub oblodzonym chodniku ktoś np. złamie nogę, wówczas może zażądać od odpowiedzialnego administratora odszkodowania i zwrotu kosztów leczenia.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.