Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
4 lutego 2010
Jak sobie (nie) radzimy ze śniegiem
W styczniu odśnieżanie kosztowało nas 700 tys. zł. Administratorzy czasem nie wiedzą, że powinni uprzątnąć śnieg z chodników. Można go wywieźć do Leszkowa, ale na razie zrobiła to tylko jedna spółka. Miasta na ten luksus nie stać.
Na koleiny utrudniające przejazd samochodem i parkowanie narzekają m.in. mieszkańcy bloków przy 14 Lutego. Fot. Marcin Maziarz
700 tys. zł - tyle w styczniu zapłacił za zimowe utrzymanie ulic i chodników w Pile Zarząd Dróg i Zieleni. To duża kwota, ale pieniędzy na odśnieżanie ma nie zabraknąć. - Budżet nie został jeszcze przekroczony - mówi Andrzej Bednarz, który w ZDiZ odpowiada za akcję zimową. - W lutym ma być cieplej i zdecydowanie mniej śniegu, więc na razie jesteśmy pełni optymizmu.
Umowa z Altvaterem, do którego należy utrzymanie 145 km ulic na terenie Piły, została zawarta na około dwa i pół roku. Na ten sezon przewidziano w niej około 2,15 mln zł. - Ale poprzednie zimy były łagodniejsze, mamy pewne oszczędności - tłumaczy Andrzej Bednarz.
Ale Altvater nie jest jedyną firmą, która odśnieża miasto. Rozstrzygnięty w październiku przetarg na utrzymanie ciągów pieszych wygrało inne pilske przedsiębiorstwo - Drogbud. Do niego należy odśnieżanie publicznych chodników, schodów i kładek na Wyspę. Na liczącej 45 pozycji liście, która była załącznikiem do ogłoszenia o przetargu, można znaleźć m.in. Deptak, nadrzeczne bulwary, Plac Zwycięstwa czy ścieżki na placach Staszica, Domańskiego i Teatralnym. Pod swoją opieką Drogbud ma łącznie 27,8 tys. metrów kwadratowych (głównie) chodników na terenie całego miasta, a wynagrodzenie, jakie ma otrzymać za tę usługę to 261 tys. zł za cały sezon zimowy.
Duże tereny do oczyszczenia, to także dwa miejskie targowiska - przy Rynkowej i Ludowej. W ich przypadku miasto wybrało inną formę. Na początku 2008 r. ogłosiło przetarg na trzyletni kontrakt na utrzymanie zarówno letnie jak i zimowe terenów targowisk. Zamówienie zdobył Komunalnik, któremu gmina za trzy lata całorocznej obsługi zapłaci 773 tys. zł. Ta umowa jest ważna do końca lutego 2011 r.
Grząska mieszanka śniegu i piasku gwarantuje wysiłek dla łydek. Nie wszyscy jednak są zadowoleni z ćwiczeń, za które w siłowni musieliby zapłacić. Fot. Marcin Maziarz
I tu nasuwa się pytanie: skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Co prawda drogom publicznym w zakresie odśnieżania nie można już nic zarzucić, ale wiele do życzenia pozostawiają chodniki, drogi osiedlowe i parkingi. Jak powinien wyglądać dobrze odśnieżony chodnik? - Ustawa mówi wprost, że na administratorze spoczywa obowiązek usuwania błota, śniegu, lodu - mówi komendant Straży Miejskiej w Pile, Marian Ostaszewski. - W zasadzie należy rozumieć, że chodnik powinien być niemal w takim stanie, jak w okresie letnim. Jednak biorąc pod uwagę obiektywne trudności związane z tym, że opady śniegu są częste i obfite, chodnik powinien być drożny, by można było się swobodnie poruszać.
Trudno jednak nazwać drożnymi chodniki nawet w centrum miasta - choćby ten przy wjeździe z Alei Piastów w ulicę Marii Konopnickiej (przy Hotelu Gromada). Przeprawa przez grząski śnieg wymieszany z piachem bez wątpienia wzmacnia łydki, jednak nie wszystkim takie bezpłatne zajęcia rodem z siłowni są na rękę. Podobnie jest zresztą na osiedlowych nie tylko chodnikach, ale i uliczkach. Samochody grzęzną w podobnej mieszance śniegu i piachu, a jedynym ratunkiem jest mocne „przegazowanie” silnika, albo prośba do innych osób o wypchnięcie. Pół biedy, jeżeli w samochodzie są pasażerowie, których można poprosić o pomoc.
I tu okazuje się, że winnym niekoniecznie jest gmina, a urzędnicy z budynku przy Placu Staszica 10, niekoniecznie są właściwymi adresatami pretensji. - Są to trudne sytuacje, jest dużo nerwów - mówi Marian Ostaszewski. - Ale często właściciele czy administratorzy nieruchomości wykazują się niewiedzą. Telefony ze wspólnot mieszkaniowych, by miasto odśnieżało ich parkingi, są trochę nie na miejscu. To obowiązek wspólnoty. Podobnie jest ze zjazdami z dróg publicznych do leżących przy nich nieruchomości - to również leży w gestii właściciela nieruchomości.
Utrzymanie dróg w styczniu kosztowało miasto 700 tys. zł. Fot. Marcin Maziarz
Straż Miejska nie wystawiła tej zimy jeszcze żadnego mandatu za nieodśnieżony chodnik czy podjazd, ale jej komendant zauważa pewną prawidłowość: zdecydowanie lepiej ze swoich obowiązków wywiązują się właściciele domów jednorodzinnych. - Chodniki biegnące wzdłuż tych posesji są systematycznie odśnieżane. Strażnicy miejscy sporadycznie zwracają uwagę właścicielom, którzy natychmiast stosują się do zaleceń - mówi.
Ale strażnicy muszą teraz patrzeć nie tylko pod nogi, ale i w górę. - Ostatnio otrzymaliśmy zgłoszenie z Alei Powstańców Wielkopolskich, gdzie z budynków zwisały sople i nawisy śnieżne. Właściciele muszą również na nie zwracać uwagę.
Co zrobić ze śniegiem, którego hałdy sięgające niekiedy dwóch metrów nagromadziły się już wzdłuż ulic i chodników? Odpowiedź nasuwa się sama: można go wywieźć, choć miasto takiej akcji nie planuje. Na drodze stoją pieniądze. Śniegu z miasta nie można wysypać do rzeki lub na nadrzeczną łąkę. Ze względu na zanieczyszczenia, które się w nim zbierają, a także na śmieci, które mogą się w nim znaleźć, zabrania tego Prawo Wodne. Nie można go także wywieźć do lasu - zostanie to potraktowane tak samo, jak wywożenie śmieci.
W Pile śnieg można wywieźć do Leszkowa - tam przyjmuje go Spółka Wodno - Ściekowa Gwda. Koszt: 6,10 zł za tonę. Cena jednostkowa nie wydaje się wysoka, ale gdyby zwieźć śnieg z całego miasta, lub nawet z samego centrum, byłaby to bardzo odczuwalna dla budżetu kwota. - Dotychczas na wywiezienie śniegu zdecydowała się tylko spółka, która odśnieża miejskie targowiska i kilka osób prywatnych - mówi Mirella Olejarczyk z działu marketingu Gwdy. - Śnieg jest składowany na wydzielonym placu, a kiedy stopnieje trzeba posprzątać to, co po nim zostanie. Jesteśmy na to przygotowani, mamy świadomość, że w śniegu z miasta może być dosłownie wszystko.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.