Nieuczciwą metodę wymyślili trzej pracownicy sklepu z elektroniką przy Alei Powstańców Wielkopolskich. Może i tobie proponowali, byś wypróbował nowy sprzęt w domu i zostawił w sklepie kartę gwarancyjną?
Sprzedawcy proponowali klientom, by zakupiony sprzęt wypróbowali w domu. W tym czasie na podstawie paragonu i karty gwarancyjnej fałszowali umowę kredytową. Fot. Jeff Vergara/sxc.hu
Jak w kilka miesięcy dorobić 40 tysięcy? Pracownicy jednego ze sklepów z elektroniką przy Alei Powstańców Wielkopolskich wymyślili nową metodę. Klienci, którzy płacili za zakupy gotówką, słyszeli: „Proszę na spokojnie wypróbować sprzęt w domu, a po kartę gwarancyjną przyjdzie pan/pani za kilka dni, jak wszystko będzie w porządku”. Zaskoczeni tak „ludzkim” podejściem sprzedawców klienci chętnie korzystali z możliwości przetestowania nowego telewizora czy kina domowego, za które i tak już zapłacili. Tych kilka dni wystarczało, by na podstawie karty gwarancyjnej i paragonu sfałszować umowę kredytową. W ten sposób gotówka, którą wpłacił klient, trafiała do kieszeni sprzedawców, a pieniądze na konto sklepu przelewał bank. Metoda miała tylko jedną wadę: nikt nie spłacał kredytu.
Policja zatrzymała trzech pracowników sklepu. Wszyscy to mieszkańcy powiatu pilskiego w wieku 25 - 34 lata. Dla każdego z nich to pierwszy konflikt z prawem. Usłyszeli zarzuty wyłudzenia dwunastu kredytów konsumpcyjnych o łącznej wartości prawie 40 tys. zł. Grozi im do 8. lat więzienia. Śledczy z wydziału zwalczania przestępczości gospodarczej traktują sprawę jako rozwojową - nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.